Rodzice przechytrzą system? Wyjazdy na ferie możliwe dzięki fikcyjnym zawodom. "W sieci roi się od ofert"

Wiele wskazuje na to, że przynajmniej część dzieci wyjedzie na zimowe ferie. W sieci pojawiają się bowiem oferty wypoczynku, który formalnie ma mieć postać zawodów sportowych. Rozporządzenie, które podpisał premier Mateusz Morawiecki, taką możliwość dopuszcza.

Tegoroczne ferie odbędą się w jednym terminie dla wszystkich uczniów. Z założenia dzieci powinny je jednak spędzić w domach, bo ośrodki wypoczynkowe, decyzją premiera Mateusza Morawieckiego, mają zostać zamknięte.

Tworząc rozporządzenie rząd nie popisał się - nie po raz pierwszy zresztą - precyzją, dlatego zarówno rodzice, jak i branża turystyczna znaleźli sposób, by zakaz obejść. W sieci roi się od ofert wyjazdów na ferie - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". Wystarczy, że uczestnicy obozów uczestniczą lub przygotowują się do zawodów sportowych. "W Spale, Poroninie, Białce Tatrzańskiej i Zakopanem. Są zawody w jeździe na łyżwach, nartach i snowboardzie" - wylicza dziennik. Na ferie nie trzeba będzie wyjeżdżać w góry - zawody, na przykład w stadninach koni - przeprowadzane są też pod Warszawą.

Jarosław GowinFerie zimowe jednak przedłużone? Gowin: Dyskusje o tym przedwczesne

"Na zawody", "W podróż służbową". Polacy mają sztuczki, by jednak odpocząć

Zawody sportowe są jednym ze sposobów na uniknięcie restrykcji również obecnie. Zdarza się bowiem, że hotele, które formalnie powinny zostać otwarte wyłącznie dla podróżujących służbowo, organizują różnego rodzaju współzawodnictwo sportowe. - Współzawodniczyć można nawet w ramach jednej rodziny, to nie jest zabronione - stwierdza cytowana przez portal prawo.pl dr Aneta Sieradzka, partner w kancelarii Sieradzka & Partners. Te same zapisy do prowadzenia działalności wykorzystują niektóre siłownie.

Również zapis dopuszczający podróże służbowe staje się sposobem na krótki odpoczynek. Często w gronie rodzinnym. Hotelarze podsuwają bowiem klientom oświadczenie, w których goście deklarują, że ich wyjazd nie ma charakteru prywatnego. Kolejnym sposobem, by poradzić sobie z restrykcjami jest wynajmowanie pokoi jako schowki na narty.

Andrzej Gut - MostowyWydłużone ferie i wakacje? Gut-Mostowy: Nie wykluczamy takiej możliwości

Właściciele kwater: Domagamy się podjęcia natychmiastowych rozmów

Nie ma jednak pewności, że zawody sportowe, które w części ośrodków się odbędą, uratują branże. Właściciele kwater twierdzą bowiem, że miesiące lockdownu mocno dały im się we znaki. Tym bardziej że państwo pomocą objęło tylko część przedstawicieli branży.

"W związku z obowiązującym od 7 listopada 2020 r. zakazem prowadzenia działalności, przy jednoczesnym wykluczeniu naszej branży ze wszystkich dotychczasowych działań osłonowych dla przedsiębiorców dotkniętych skutkami pandemii Covid-19, domagamy się podjęcia natychmiastowych rozmów mających na celu udzielenie skutecznego wsparcia odpowiadającego specyfice podmiotów świadczących usługi zakwaterowania" - piszą w apelu przedstawiciele branży wynajmujących kwatery.

Czytaj też: Morawiecki: 60 mln dawek szczepionek zarezerwowanych i zakupionych. "Czas na wielkie wyzwanie"

Zobacz wideo Adam Bielan był gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (9.12)
Więcej o: