W rosyjskim MSZ zniknął milion dolarów w gotówce. Pieniądze były schowane w pudełku po wódce

W 2019 r. w rosyjskim MSZ doszło do kradzieży miliona dolarów w banknotach. W dalszym ciągu sprawca pozostaje nieznany.

Informację potwierdziło rosyjskie MSZ w rozmowie z państwową agencją prasową RIA Novosti. Pieniądze pochodziły z Iranu. Irańscy dyplomaci przekazali je rosyjskim jako opłatę za prowadzenie przez Rosjan czynności konsularnych dla Iranu. 1,5 miliona dolarów w gotówce zostało przekazane w kartonie po wódce i dwóch torbach.

Afera w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych

Jak podaje dziennik "The Moscow Times", w połowie grudnia ubiegłego roku odkryto, że z przekazanych przez Irańczyków pieniędzy zostało 400 tys. dolarów. Rosyjska telewizja Ren poinformowała natomiast, że po kradzieży złodziej wypełnił karton jednodolarowymi banknotami, pozostawiając na szczycie kilka studolarówek.  

Księgowa podejrzana o kradzież miliona dolarów

Policja nie wie, co stało się z pieniędzmi. Nie wiadomo nawet dokładnie, kiedy zostały skradzione. Jedyną podejrzaną w sprawie jest księgowa Natalia Agaltsowa, w której pokoju stało pudło. Księgowa została aresztowana już kilka miesięcy temu, zatrzymany został również jej życiowy partner. Badanie wykrywaczem kłamstw miało wykazać, że kobieta zna miejsce, w którym schowano skradzione pieniądze.

Kobieta twierdzi, że nie ma pojęcia, co stało się z gotówką, przyznaje jedynie, że zbyt długo zwlekała z przeliczeniem pieniędzy i przekazaniem ich do kasy ministerstwa. Według rosyjskich mediów kobieta była tak zrozpaczona sytuacją, że gdy już stwierdziła podmianę banknotów, najpierw próbowała zebrać brakującą sumę wśród krewnych, a gdy to się nie udało - próbowała popełnić samobójstwo.

Zobacz wideo Prof. Pisarska: Wyjście z UE dla nas oznacza wyjście z Zachodu