Mateusz Morawiecki komentuje podatek cukrowy. "Nie widzę w tym nic złego. Cukier jest niezdrowy"

Premier Mateusz Morawiecki odniósł się do podwyżek cen w sklepach, będących efektem wprowadzenia podatku cukrowego. Przyznał, że "cukier jest niezdrowy, dlatego powinien być objęty większym podatkiem", zapewniając jednocześnie, że podobną decyzję podjęła "większość dojrzałych państw na świecie".
Mateusz Morawiecki
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

W poniedziałkowy wieczorem premier Mateusz Morawiecki wziął udział w sesji pytań i odpowiedzi na swoim profilu na Facebooku. Głównym tematem była epidemia koronawirusa, ale pojawiły się również inne kwestie.

Mateusz Morawiecki o podatku cukrowym: Nie widzę nic złego 

Jedno z pytań od internautów dotyczyło obowiązujących od początku stycznia nowych podatków. Co prawda nie przytoczono żadnego konkretnego przykładu, jednak można było się domyślić, że chodzi o najczęściej komentowany w ostatnich dniach podatek cukrowy. Podatek, po wprowadzeniu którego sporo rodzajów słodzonych napojów gazowanych podrożało nawet o kilkadziesiąt procent, w tym popularna cola.

Więcej na ten temat pisaliśmy w poniższym artykule: 

Morawiecki nie widzi nic złego w wyższych cenach. - Cukier jest niezdrową rzeczą. Później ludzie chorują na nowotwory czy choroby serca - tłumaczył, porównując tę grupę produktów między innymi do papierosów, które również mają negatywny wpływ na zdrowie.

Morawiecki tłumaczy wprowadzenie podatku cukrowego

Argumentując wprowadzenie podatku, szef rządu odniósł się do innych krajów. - Większość dojrzałych państw na świecie już tę opłatę wprowadziła. Czy chcemy być państwem niedojrzałym? - pytał.

W uzupełnieniu do swojego stanowiska szef rządu zakomunikował, że wprowadzone nowej daniny nie są  związane z sytuacją budżetową lub jakimkolwiek celem fiskalnym. - Czy dla takiego budżetu jak polski pół miliarda albo miliard może świadczyć o celu fiskalnym? Nie, cel jest przede wszystkim zdrowotny - krótko skomentował Morawiecki.

Od 1 stycznia 2021 producenci napojów zostali obciążeni nową opłatą, która ma chronić zdrowie Polaków (jej cel to zmniejszenie spożycia cukru). Chodzi o podatek cukrowy (choć rząd mówi o "opłacie"), przez który wzrosły ceny napojów zarówno słodzonych cukrem, jak i słodzikami. Jeszcze przed wejściem w życie przepisów branża przewidywała, że niektóre produkty mogą podrożeć o 40 proc. Te przewidywania się sprawdziły - napój jednego z dwóch czołowych producentów dostępny w jednym z internetowych sklepów w starym roku kosztował 4,35 zł, a od stycznia kosztuje 6,29 zł.

Zobacz wideo Marek Posobkiewicz gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (4.01)
Więcej o: