Drogi ekspresowe płatne dla osobówek? Fiskus chce pobierać opłaty, ministerstwo precyzuje

W Polsce to fiskus będzie pobierał środki za przejazd płatnymi odcinkami dróg. Nowy system e-Toll obowiązywać będzie przede wszystkim na autostradach, ale rząd zakłada, że opłaty będą pobierane i na drogach ekspresowych. Czy kierowcy osobówek mają się czego obawiać? Ministerstwo precyzuje swoje plany.
Bramki na autostradzie A4 pod Krakowem. Zdjęcie ilustracyjne.
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Już na wiosnę kierowcy ciężarówek opłaty za przejazd niektórymi odcinkami dróg wniosą za pośrednictwem nowego narzędzia. Na trasie Konin-Stryków (A2) i Sośnica-Wrocław (A4) przejazd pobierany ma być systemem e-Toll, a środki trafią bezpośrednio do fiskusa.

Drogi w Polsce płatne po nowemu. Czy kierowcy osobówek mają się czego obawiać?

Początkowe deklaracje Ministerstwa Infrastruktury nie pozwalały jednoznacznie ocenić, kogo obejmie nowy system. W przypadku autostrad opłaty przez e-Toll mają wnosić bowiem zarówno kierowcy ciężarówek, jak i osobówek. Resort nie wykluczył jednak, że nowe narzędzie posłuży w przyszłości do ściągania opłat za przejazd ekspresówkami. Czy i w tym wypadku płacić musieliby wszyscy kierowcy? 

Szymon Huptyś, rzecznik ministerstwa, w rozmowie z Wirtualną Polską sprecyzował, że jeśli opłaty za przejazd drogami ekspresowymi zostaną w ogóle wdrożone, to tylko dla pojazdów o masie powyżej 3,5 tony.

Zobacz wideo Adam Bielan o opublikowanym wyroku TK ws. aborcji

Z państwowych autostrad znikną bramki

Wprowadzenie nowego systemu płatności ma przynieść kierowcom korzyści - przekonują przedstawiciele resortu finansów. Znikną bowiem bramki, a opłaty pobierane będą elektronicznie. 

- Naszym celem jest pobór wszystkich opłat drogowych w jednym systemie bezbramkowym. Chcemy w pełni wykorzystać potencjał nowych technologii i stworzyć system, który będzie bezpieczny i wygodny dla użytkowników dróg - wyjaśniał we wrześniu minister finansów Tadeusz Kościński.

Z bramek będzie można zrezygnować jednak dopiero w IV kwartale bieżącego roku. Powodem są m.in.  wiążące umowy z podwykonawcami na ich obsługę. Sam System Poboru Opłaty Elektronicznej KAS może zostać uruchomiony wcześniej.

Szefowa KAS Magdalena Rzeczkowska wyjaśniła z kolei, że system opłat wprowadzony w Polsce nie będzie wymagał zatrzymywania pojazdów. Nie będzie też wymagany nadajnik GPS. - Chcemy, żeby system e-Toll był wykorzystywany przez Krajową Administrację Skarbową do poboru wszystkich opłat drogowych. Przekazywanie danych geolokalizacyjnych dla pojazdów lekkich jest opcjonalne - zapewniła. 

Czytaj też: Brexit. Wielka Brytania oferuje obywatelom UE zachęty finansowe do opuszczenia kraju

Więcej o: