PKB Polski pod koniec 2020 r. na minusie. "Nie wystarczyło otwarcie galerii handlowych"

PKB Polski spadł w czwartym kwartale 2020 r. o 2,8 proc. w ujęciu rok do roku i o 0,7 proc. w porównaniu do trzeciego kwartału - wynika z danych opublikowanych w piątek przez Główny Urząd Statystyczny. To efekt powrotu restrykcji oraz niepewności podsycanej przez fatalne dane epidemiczne.

Pod koniec stycznia GUS poinformował, że - według wstępnego szacunku - w całym 2020 r. PKB Polski skurczył się o 2,8 proc. Na tej podstawie ekonomiści mogli przewidywać, jak polska gospodarka zachowywała się w samym ostatnim kwartale 2020 r. Był to wszak okres, w którym Polska była dotknięta jedną z najwyższych na świecie fal koronawirusa. Rząd podjął wówczas decyzje o powrocie do bolesnych dla wielu branż obostrzeń w działalności. Był to też czas, gdy jednocześnie nawet pół miliona Polaków przebywało na kwarantannie, co w wielu sytuacjach oznaczało czasowy brak możliwości świadczenia pracy (dziś na kwarantannach jest mniej niż 150 tys. osób).

W piątek GUS podał pierwsze oficjalne wyliczenia (tzw. szybki szacunek) o PKB w czwartym kwartale 2020 r. Wynika z niego, że polska gospodarka skurczyła się wówczas o 2,8 proc. rok do roku oraz o 0,7 proc. w porównaniu do trzeciego kwartału.

Znacznie większa liczba zachorowań na COVID-19 jesienią oraz duża liczba zgonów, na nowo podsyciły niepewność, tak wśród gospodarstw domowych jak i firm

- komentuje Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Nie wystarczyło otwarcie galerii handlowych w okresie przedświątecznym

- dodają ekonomiści z Pekao.

Z kolei analitycy ING Banku Śląskiego zwracają uwagę na rosnącą odporność gospodarek na epidemię. Mimo tego, że jesienne obostrzenia były - bazując na "indeksie zamrożenia" przygotowanym przez ekonomistów tego banku - tylko nieco mniejsze niż wiosenne (a uderzenie epidemii wielokrotnie mocniejsze) - spadek PKB był znacznie płytszy.

Warto jednak mimo wszystko pamiętać, że choć gospodarka jako całość może i została dotknięta kryzysem stosunkowo lekko na tle innych krajów unijnych, to jednak w część branż jesienny lockdown uderzył z potężną siłą. Ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego szacują, że straty w branży stacjonarnych usług rekreacyjnych czy turystycznych mogły sięgnąć 60-80 proc. obrotów.

Stworzył zrzutkę na utrzymanie siedmiu apartamentów w Warszawie. 'Polska to mem dla bogatych' (zdjęcie ilustracyjne)"Handelsblatt": Niemcy mogą skorzystać na cudzie gospodarczym nad Wisłą

PKB Polski - co w 2021 r.?

Pierwszy kwartał 2021 r. wciąż prawdopodobnie będzie naznaczony spadkiem PKB rok do roku. Analitycy PIE szacują, że w zobaczymy tu spadek o 2 proc. rok do roku. Także Monika Kurtek z Banku Pocztowego uważa, że polska gospodarka będzie na minusie, choć niższym niż w czwartym kwartale 2020 r.

Jednak co do tego, jak polska gospodarka będzie sobie radziła w całym 2021 r., zdania są zdecydowanie bardziej podzielone. Ekonomiści z PIE przewidują, że wzrost gospodarczy wyniesie 4,2 proc., a ING Banku Śląskiego - że nawet o 4,5 proc. O prognozach przekraczających 4 proc. mówi też premier Mateusz Morawiecki. Z drugiej strony, Monika Kurtek z Banku Pocztowego stawia na wzrost PKB o 3 proc., Komisja Europejska na 3,1 proc. 

Mateusz Morawiecki i Adam NiedzielskiNie będzie odmrożenia gospodarki? "Mamy duszę na ramieniu"

Zobacz wideo Czy w lutym zostaną zniesione kolejne obostrzenia? "Jeśli sytuacja się pogorszy, będziemy musieli wrócić do poprzednich regulacji"