"Na zdalny pulpit", nowa metoda ataku na seniorów. Tak konsultant "wyczyścił" rachunek bankowy ofiary

Przestępcy przekonują ofiary, by zainstalowały oprogramowanie, które ma pomóc np. w otworzeniu lokaty. A potem wyprowadzają pieniądze. - Oszukane osoby są przekonane, że tak właśnie powinna wyglądać procedura inwestowania - przestrzega policja.

Para seniorów z woj. zachodniopomorskiego została oszukana za pomocą nowej metody. Policjanci mówią, że to sposób "na zdalny pulpit". 

Zdjęcie ilustracyjneRząd będzie mógł odciąć internet? Minister: Nie będziemy wyłączać ludziom routerów

Uwaga na telefony od fałszywych konsultantów z banku

Wszystko zaczęło się od telefonu rzekomego konsultanta z banku, który skłonił "klienta" podczas rozmowy do zainstalowania specjalnego oprogramowania. Okazało się, że operacja umożliwiła zdalną kontrolę urządzenia. Seniorzy byli przekonani, że asystent pomaga im złożyć dokumenty niezbędne do uruchomienia nowej inwestycji. W rzeczywistości jednak zostali oni oszukani - stracili łącznie 150 tys. zł. 

Konsultant, który za pomocą zdalnego pulpitu "inwestuje" pieniądze, w rzeczywistości na oczach ofiary "czyści" rachunek bankowy. - Oszukane osoby są przekonane, że tak właśnie powinna wyglądać procedura inwestowania, więc nawet nie przeszkadzają oszustom - informuje przedstawiciel biura prasowego policji st. asp. Rafał Skoczylas, cytowany przez bankier.pl

Zobacz wideo Jak nie dać sobie ukraść konta na Twitterze i Facebooku? Poradnik dla polityków PiS (i nie tylko) [TOPtech]

Seniorzy stracili 86 mln zł

Przestępcy atakują seniorów różnymi metodami - oprócz przejęcia środków z konta popularna jest metoda "na wnuczka". Oszust udaje wówczas członka najbliższej rodziny i prosi o pieniądze na pilną pomoc prawną, operację. Przestępcy udają też policjantów i przekonują starsze osoby, że przekazanie pieniędzy z konta to element akcji wymierzonej w bandytów. 

W styczniu biuro prasowe policji informowało, że seniorzy na skutek tego typu działań stracili w 2020 roku aż 86 mln zł. O 13 mln zł więcej, niż rok wcześniej. Przestępcy oszukali łącznie ok. 5,6 tys. seniorów. 

Atak typu ransmowareNowy atak hakerski. Mogli go dokonać ci, którzy zaatakowali CD Projekt

"Przestępcy wykorzystują różne legendy, które zawsze opierają się na tym samym mechanizmie: wymyślają wiarygodną historię, przekonują, że ta dotyczy właśnie osoby, z którą się rozmawia i w ten sposób łowią swą ofiarę w pułapkę psychologiczną, konsekwencją czego jest przekazanie wysokich kwot pieniędzy. Każdego roku wielu seniorów daje wiarę, że pomaga rzekomym policjantom, wnuczkom, pracownikowi wodociągów, narodowego funduszu zdrowia czy inspekcji sanitarnej" -  wyjaśnia asp. sztab. Wioletta Szubska z Komendy Głównej Policji. I radzi, by ostrzegać seniorów przed grożącym im niebezpieczeństwem. 

Czytaj też: Ważne zmiany w dowodach osobistych. Obowiązkowe odciski palców. Rząd przyjął nowelizację ustawy

Więcej o: