Białe ekrany w Australii. Facebook blokuje portale newsowe. "Niebywałe, nie do wiary, arogancja"

- Uchwalone przepisy dążą do karania Facebooka - twierdzi Will Easton, dyrektor zarządzający australijskim i nowozelandzkim oddziałem giganta technologicznego. W ten sposób komentuje kontrowersyjną decyzję, która uniemożliwia publikowanie w serwisie treści pochodzących z portali informacyjnych. Australijski rząd chce bowiem, by giganci tacy jak Facebook czy Google za publikacje płacili.

Facebook w Australii wyprzedził regulacje prawne i w obliczu procedowanej zmiany, która nakazywałaby płacenia firmom technologicznym za publikowanie treści, zablokował ich udostępnianie. Portal społecznościowy twierdzi, że dzięki darmowym linkom zamieszczanym w serwisie wydawcy na kontynencie mogli wygenerować ponad 5 mld przekierowań. Szacuje, że zarobili dzięki temu ponad 400 mln dol. australijskich - podaje Reuters

Angela Merkel i Olaf ScholzFacebook i Google wkrótce zapłacą wyższe podatki

Facebook blokuje serwisy w Australii i Nowej Zelandii. Internauci widzą puste ekrany

Portal Marka Zuckerberga nie czekał na uchwalenie nowych regulacji - wystarczyło, że we wtorek przyjęła je Izba Reprezentantów, czyli australijska izba niższa. W praktyce oznacza to, że użytkownicy, wchodząc na strony portali informacyjnych, nie widzą żadnych wpisów, a jedynie pusty, biały ekran. Blokuje to nawet możliwość... sprawdzenia prognozy pogody. 

Facebook blokuje dostęp do niektórych treściFacebook blokuje dostęp do niektórych treści Fot. Kiichiro Sato / AP Photo

Decyzja podjęta z ciężkim sercem

Will Easton, dyrektor zarządzający australijskim i nowozelandzkim oddziałem giganta technologicznego, stwierdził, że od kilku lat pracuje nad wypracowaniem rozwiązań, które satysfakcjonowałyby wydawców. "Chcieliśmy przepisów, które zachęcałyby do współpracy między platformami cyfrowymi a wydawcami. Uchwalone przepisy dążą do karania Facebooka za publikowanie treści, o które nie prosił" - napisał w oświadczeniu cytowanym przez "Financial Times". 

"Mieliśmy wybór: dostosować się do prawa, które jest oderwane od realiów, albo zaprzestać publikowania treści informacyjnych w australijskim serwisie" - wyjaśnia w dalszej części. "To drugie rozwiązanie wybraliśmy z ciężkim sercem" - podsumowuje. 

Zobacz wideo Senator Jan Maria Jackowski gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (18.02)

Czytaj też: "Polski Facebook" się reaktywował. Polfejs nie chce być już tylko dla prawicy

Australia rozgniewana decyzją Facebooka "Nie do przyjęcia"

Na decyzję Facebooka zareagowali tamtejsi politycy. "A więc Facebook może natychmiastowo zablokować portale newsowe" - napisała na Twitterze Madeleine King, przedstawicielka opozycji wymieniając ważne australijskie media  - "I to w środku sezonu pożarów buszu? Ale filmów z bronią usunąć nie mogą? Niebywałe, nie do wiary, cóż za arogancja" - dodała. 

Na decyzję Facebooka zareagowały też niektóre media i organizacje społeczne, w które blokada części informacji może uderzyć. Human Rights Watch, organizacja zajmująca się obroną praw człowieka, zablokowanie niektórych treści określiła jako niepokojące. "Odcięcie dostępu do ważnych informacji całemu krajowi w środku nocy jest nie do przyjęcia" - czytamy w oświadczeniu rozesłanym do prasy. 

Google i największy koncern medialny osiągnęły porozumienie

Doniesienia z Australii napływają w tym samym czasie, w którym Google i News Corp, największy koncern medialny świata, podpisały ważną umowę. Reguluje ona kwestię odpłatności za treści, które pojawią się w sieci. 

Chodzi o materiały redakcji takich jak "The Wall Street Journal czy "New York Post" oraz europejskich "The Times", czy "The Sun". Kontrakt, zawarty na trzy lata, reguluję kwestię ukazywania się treści w serwisie News Showcase. 

WhatsAppWhatsApp, albo przekaże twoje dane Facebookowi, albo zablokuje ci aplikację