Inflacja zjada 500 plus. Dziś to 448 plus. Przed wyborami podwyżka? [WYKRES DNIA]

Niemal pół dekady od startu programu 500 plus, po uwzględnieniu wzrostu cen w Polsce świadczenie jest warte już mniej niż 448 zł. Żeby 500 plus dziś było warte tyle, ile w 2016 r., musiałoby wynosić blisko 558 zł.

Program Rodzina 500 plus ruszył niemal pięć lat temu - w kwietniu 2016 r. Od tego momentu co miesiąc do milionów rodzin w Polsce płynie 500 zł na dziecko - na początku na niektóre, a od lipca 2019 r. na wszystkie.

Od momentu wejścia programu w życie wysokość świadczenia nie była podnoszona. Taki pomysł pada w przestrzeni publicznej co jakiś czas, ale nie spotyka się z aprobatą rządzących. Pytany w styczniu w "Studiu Biznes" o waloryzację 500 plus wiceminister rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed mówił, że nie ma takich planów i nie ma na to środków w budżecie Polski. Przypominał, że program i tak przeszedł rewolucję poprzez rozszerzenie go na każde dziecko, co podniosło jego koszty z ok. 25-26 mld zł do 41 mld zł rocznie. Zaznaczał, że rząd prowadzi inne programy społeczne, np. Dobry Start.

Zobacz wideo Czy waloryzacja 500 plus jest możliwa?

Niemniej kilka dni temu "Gazeta Wyborcza" donosiła, że w PiS mimo wszystko tli się pomysł waloryzacji 500 plus tak, aby świadczenie nie traciło na wartości. Co nie zaskakuje, do pierwszego wyrównania świadczenia miałoby dojść w 2023 r., tuż przed wyborami parlamentarnymi. Alternatywnym rozwiązaniem miałoby być coroczne zwiększanie świadczenia o stałą kwotę.

Innymi słowy - jeśli oczywiście te doniesienia się ziszczą, rząd będzie chciał "zaprząc" do programu 500 plus podobne mechanizmy jak np. w przypadku emerytur czy rent, których wysokość jest co roku waloryzowana.

Premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości poświęconej programowi 500 PlusPiS chce naprawić demografię. "Jak nie wiesz, co zrobić, powołaj komisję"

500 plus to dziś 448 plus

Czy zatem czeka nas 550 plus albo 600 plus? To się okaże. Ale jedno jest pewne - wartość świadczenia jest mocno podgryzana przez inflację. Jak wynika z danych publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny, od kwietnia 2016 r. inflacja konsumencka w Polsce wyniosła ponad 11,5 proc. Na koniec stycznia br. 500 plus było "warte" ok. 448 zł. 

embed

Gdyby ktoś teoretycznie przeznaczał 500 plus tylko na żywność i napoje bezalkoholowe, to na koniec 2020 r. 500 plus byłoby warte (w odniesieniu do cen z kwietnia 2016 r.) ok. 434 zł. Biorąc pod uwagę np. tylko wzrost cen w dziedzinie "edukacja", 500 plus jest obecnie warte ok. 429 zł.

Gdyby rząd chciał, aby 500 plus było dziś warte tyle, ile w kwietniu 2016 r., to - bazując na głównym wskaźniku inflacji - na konta rodziców powinno wpływać co miesiąc ok. 558 zł na dziecko. Co więcej, jeśli sprawdzi się projekcja Narodowego Banku Polskiego zakładająca, że w 2021 r. inflacja w Polsce wyniesie 2,6 proc., a w 2022 r. 2,7 proc., to można szacować, że na koniec 2022 r. 500 plus musiałoby wynosić już ok. 580 zł, żeby było warte tyle, ile w kwietniu 2016 r.

Podniesienie wysokości świadczenia 500 plus byłoby dla budżetu państwa sporym wyzwaniem. Można szacować, że każde dodatkowe 10 zł świadczenia oznacza ok. 820 mln zł dodatkowego kosztu. Zatem zmiana 500 plus np. na 550 plus oznaczałaby wzrost kosztów programu o ponad 4,1 mld zł. 580 plus kosztowałoby o ok. 6,6 mld zł więcej, a 600 plus - o ponad 8 mld zł więcej. 

500 plus nie naprawia demografii

Mimo początkowych planów rządu, wpływ programu 500 plus na sytuację demograficzną w Polsce jest mocno ograniczony. Początkowo po wprowadzeniu programu notowano w Polsce nawet ponad 400 tys. urodzeń rocznie. Potem statystyki zaczęły jednak szybko zjeżdżać i w 2019 r. i 2020 r. urodziło się w Polsce mniej dzieci niż zakładano wprowadzając w 2016 r. program. Ba, w 2020 r. urodziło się w Polsce najmniej dzieci od 17 lat - ok. 355 tys.

embed

Cały czas tylko nieznacznie wyższy niż w 2015 r. mamy także współczynnik dzietności, który mówi, ile urodzonych dzieci przeciętnie przypada na jedną kobietę w wieku rozrodczym. W 2015 r. był on na poziomie 1,29. W 2017 r. podskoczył do 1,45, ale potem niestety się ustabilizował i w 2019 r. wyniósł "tylko" 1,42.

Symptomatyczne jest także to, że w uzasadnieniu ustawy z 2019 r., rozszerzającej 500 plus (konkretnie - w tzw. ocenie skutków regulacji) nie zapisano już żadnego celu demograficznego, a wyłącznie "poprawę jakości życia rodzin i kapitału ludzkiego".

.500 plus. Demografia? W 2020 r. najmniej nowych dzieci od 17 lat