Jak pisaliśmy, w dniach 21-23 marca w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu odbywały się rekolekcje dla prawników. Osoby mogły brać udział w spotkaniach w formie zdalnej, jak i stacjonarnej. W przypadku tej drugiej opcji w koszt wliczony był trzydniowy nocleg w Hotelu Akademickim przy WSKSiM w Toruniu i wyżywienie, w kwocie 360 złotych za dobę.
Dzień przed rozpoczęciem rekolekcji, czyli w sobotę 20 marca, rząd wprowadził dodatkowe restrykcje w całym kraju, które obejmowały zamknięcie hoteli. Dziennikarze zapytali pracowników hotelu, czy od uczestników rekolekcji wymagane są negatywne testy na koronawirusa. "Na recepcji nikt jednak nie był w stanie udzielić odpowiedzi na to pytanie - jak usłyszeliśmy, przyjmowane są tam tylko zgłoszenia uczestników" - pisze portal. Nie udało się także ustalić, ile osób zgłosiło się na stacjonarne uczestnictwo w spotkaniach.
Jak podaje Wirtualna Polska, sprawą zainteresował się sanepid, jednak przeprowadzone śledztwo nie wykazało, by doszło do złamania obostrzeń. "Kontrola nie stwierdziła ani przyjazdu, ani zameldowania się uczestników rekolekcji, bądź innych osób z wyłączeniem osób uprawnionych" - poinformowano.
Każdy z dni rekolekcji organizowanych przez ojca Rydzyka odbywał się pod innym hasłem: "Bóg miłosierny", "Bóg sprawiedliwy" oraz "Bóg adwokatem człowieka". Harmonogram organizowanych przez Radio Maryja rekolekcji obejmował między innymi zagadnienia związane z klauzulą sumienia. Można było wziąć także udział w konferencji "Biblia o finansach", w ramach której odbywały się panele takie jak: