Biedronka opublikowała stanowisko w sprawie 60 mln zł kary od UOKiK. "Jesteśmy głęboko zdziwieni"

Biedronka zapowiada odwołanie się od decyzji UOKiK w sprawie zarzutów o błędne oznaczanie pochodzenia warzyw i owoców w sklepach. "Sposób zbierania materiału dowodowego budzi poważne wątpliwości co do bezstronności UOKiK" - wyjaśniono w komunikacie.
Zobacz wideo Biedronka czy jednak Lidl? Porównujemy aplikacje dwóch największych dyskontów w Polsce

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył karę w wysokości ponad 60 mln zł na spółkę Jeronimo Martins Polska. Firmie zarzucono błędne podawanie kraju pochodzenia warzyw i owoców w wielu sklepach, co wykazały kontrole Inspekcji Handlowej.

Biedronka (zdjęcie ilustracyjne) Biedronka rozdaje vouchery. Trzeba spełnić jeden warunek

Biedronka: Działania UOKiK mają charakter dyskryminujący

Jeronimo Martins Polska, właściciel Biedronki, w oficjalnym komunikacie stanowczo sprzeciwił się karze nałożonej przez prezesa UOKiK, podkreślając, że liczba zarzucanych naruszeń w oznakowaniu krajów pochodzenia owoców i warzyw jest marginalna. "Sposób zbierania materiału dowodowego budzi poważne wątpliwości co do bezstronności UOKiK i potwierdza, że podejmowane wobec naszej sieci działania mają charakter dyskryminacyjny" - dodano.

Zwracamy uwagę, że liczba nieprawidłowości w zakresie informowania konsumentów o kraju pochodzenia owoców i warzyw w sieci Biedronka od samego początku była, w ocenie UOKiK, jedną z niższych na polskim rynku. Jesteśmy głęboko zdziwieni, że choć Biedronka notuje mniejszą liczbę naruszeń w oznakowaniu produktów niż wiele konkurencyjnych podmiotów, to jesteśmy jedyną firmą, wobec której wszczęto postępowanie w tej sprawie

- stwierdzono w komunikacie.

Jeronimo Martins Polska odwoła się od decyzji UOKiK do sądu ws. Biedronki. Rozważy wszczęcie postępowania i dochodzenie odszkodowania przeciwko Skarbowi Państwa i szefowi UOKiK

Jeronimo Martins Polska podkreśla również, że liczba nieprawidłowości systematycznie maleje po wdrożeniu innowacyjnego rozwiązania technologicznego uszczelniającego system etykietowania owoców i warzyw poprzez zastosowanie automatyzacji procesu. "O ile na przełomie 2019 i 2020 roku statystyczna liczba błędów na sklep w zakresie etykietowania pochodzenia owoców i warzyw wynosiła 2,53, to podczas ostatniej rekontroli UOKiK zmniejszyła się aż o 73 proc. do 0,68 błędu w oznakowaniu na sklep. Kontrola wykazała również, że aż 58 proc. sklepów Biedronka nie odnotowało ani jednego błędu w oznakowaniu" - zaznaczono.

Zakończenie postępowania w formie decyzji zobowiązującej leży w interesie publicznym. Przez cały czas trwania postępowania wyjaśniającego w pełni współpracowaliśmy z UOKiK. Tym bardziej niepokoi nas nagłe i niespodziewane zerwanie dialogu ze strony Urzędu i zaniechanie wszelkich prób znalezienia alternatywnych rozwiązań, korzystnych z punktu widzenia interesów konsumentów

- wyjaśniono.

Jeronimo Martins Polska zapowiada odwołanie się od decyzji Prezesa UOKiK z dnia 21 kwietnia 2021 r. do właściwego sądu i rozważy wszczęcie postępowania przed sądem cywilnym przeciwko Skarbowi Państwa i/lub UOKiK oraz jego Prezesowi i dochodzenie odszkodowania.

Zdjęcie ilustracyjne Kasjerka pracowała bez maseczki, bo "miała zaświadczenie"

Prezes UOKiK: Biedronka wprowadzała konsumentów w błąd

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powiadomił w poniedziałek (26 kwietnia) o karze w związku z postępowaniem, które wszczęto w maju 2020 roku. Sieci postawiono zarzut wprowadzania konsumentów w błąd co do kraju pochodzenia warzyw i owoców.

Rzetelna informacja o oferowanych produktach to podstawowy obowiązek przedsiębiorcy i niezbywalne prawo konsumenta. Tymczasem w sklepach Biedronka konsumenci chcący kupić polskie ziemniaki, pomidory czy jabłka byli często wprowadzani w błąd. Nasze postępowanie wykazało, że w wielu przypadkach informacje na wywieszkach różniły się od tych na opakowaniach zbiorczych czy w dokumentach dostawy. Naruszenia te miały charakter systemowy i długotrwały. Dlatego nałożyłem na Jeronimo Martins Polska ponad 60 mln zł kary

- wyjaśnił Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

UOKiK tłumaczy swoją decyzję wynikami kontroli Inspekcji Handlowej, które odbyły się w IV kwartale 2019 r., I i II kwartale 2020 r. oraz w lutym 2021. Inspektorzy sprawdzili w sumie 263 sklepy sieci Biedronka w całej Polsce i stwierdzili nieprawidłowe oznakowanie warzyw i owoców krajem pochodzenia w 73 z nich.

Konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na kraj pochodzenia produktów. Wiele osób kieruje się w swoich wyborach patriotyzmem gospodarczym, bo chcą wspierać polskich producentów. Dla innych ważne są kwestie transportu żywności, który może mieć wpływ na ilość stosowanych pestycydów do jej zabezpieczenia czy też zagrażający środowisku ślad węglowy pozostawiany w trakcie przewozu. Dlatego prawdziwa i rzetelna informacja o kraju pochodzenia warzyw i owoców jest niezbędna do podjęcia świadomej decyzji o zakupie. W sklepach Biedronka konsumenci w tej kwestii narażeni byli na częste wprowadzenie w błąd, co jest nieuczciwą praktyką rynkową

- dodał prezes UOKiK.

Więcej o: