Media: Kontroler ruchu na Okęciu mógł spowodować tragedię. Badanie alkomatem wskazało 2 promile

Media donoszą o niepokojącym zachowaniu kontrolera lotów na warszawskim lotnisku Okęcie. Mężczyzna miał bełkotać i prowadzić pilotów niezgodnie z kursem. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie. Policja potwierdza, że po zatrzymaniu badanie alkomatem wskazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie mężczyzny.

Informator Business Insidera poinformował redakcję, że 5 maja jeden z kontrolerów lotu po powrocie z przerwy zaczął się dziwnie zachowywać. Wcześniej przed pracą wypełnił dokument "fit for duty", w którym zaświadczył, że może bez problemów odbywać służbę w wieży kontroli lotów. Po przerwie "bełkotał do pilotów, nie prowadził ich po prawidłowym kursie". Gdy drugi kontroler zauważył zachowanie i wezwał policję, ten "niedysponowany" miał się oddalić rowerem w nieznanym kierunku. Tvn24.pl ustalił, że według wstępnych informacji, kontroler mógł przyjść do pracy pijany. 

PLL LOT i Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) potwierdziły, że do takiego zdarzenia doszło. Zatrzymanie kontrolera potwierdził też tvn24.pl w Komendzie Stołecznej Policji. Czterokrotnie badano go alkomatem, procedura ta pozwala lekarzowi ustalić, kiedy spożywano alkohol. Najwyższy wynik to ponad 2 promile. 

Zobacz wideo Po co komu lotnisko. Start ciężkiego transportowca z trawy

Kontroler lotów spowodował niebezpieczeństwo  

PAŻP zabezpieczyła materiały, potrzebne do wszczęcia dochodzenia przez dział Badania Zdarzeń i skierowała sprawę do prokuratury. Agencja nie zdradza jednak szczegółów zdarzenia ze względu prowadzone przez prokuraturę śledztwo. Jego przedmiotem jest możliwość spowodowania zagrożenia w ruchu powietrznym. 

Natychmiastowe działania polegające na odsunięciu pracownika ze stanowiska operacyjnego, zabezpieczeniu ciągłości służby i poinformowaniu przełożonych oraz policji zostały wdrożone przez obecnego w sali operacyjnej innego kontrolera, zgodnie z wewnętrzną procedurą "wykrywania przypadków problematycznego stosowania substancji psychoaktywnych", zatwierdzoną przez Urząd Lotnictwa Cywilnego

- wytłumaczył BI Paweł Łukaszewicz, rzecznik PAŻP. Podkreślał też, że w tym zawodzie nie ma miejsca na zachowania, które mogą wpływać na bezpieczeństwo. Kontrolerzy są zobowiązani "licencją do odpowiedzialnego podejmowania czynności lotniczych na stanowisku będąc w pełnej dyspozycji psychofizycznej gwarantującej bezpieczeństwo w ruchu lotniczym".

Samolot.Niemcy. "Ekologiczna" kerozyna ma stanowić jedną trzecią paliwa lotniczego

Kontrolerzy lotów z problemami

To nie pierwsze takie wydarzenie w ostatnich miesiącach. W styczniu BI donosił o toalecie w wieży kontroli lotów zatkanej przez puste butelki po piwie. PAŻP przeprowadzał po tym wyrywkowe kontrole trzeźwości. W marcu z kolei upubliczniono nagrania z 2019 roku, gdy kontroler kładł się spać podczas sprawowania dyżuru.

Wieża kontroli lotów na lotniskuMedia: Kontrolerzy lotów, którzy alarmowali o zagrożeniu z dyscyplinarkami

Daniel Korkozowicz ze Związku Zawodowego Kontrolerów Lotniska Warszawa przyznał, że dziwnie zachowujący się 5 maja kontroler mógł się po prostu źle poczuć. BI opisuje też konflikt między pracownikami a zarządem PAŻP, który w ostatnim czasie eskaluje. Dotyczy on m.in. złej atmosfery w pracy i zwolnień dyscyplinarnych.

Więcej o: