Restauracje szykują się na oblężenie. "Czego się spodziewamy? Ja nie mam nawet 30 sekund na rozmowę"

Zbliżająca się noc w wielu miejscach Polski może być huczna. Od północy działać będą bowiem mogły restauracje - na razie wyłącznie w ogródkach. Przedstawiciele branży nie kryją entuzjazmu. - Z utęsknieniem czekaliśmy na tę chwilę - stwierdził w rozmowie z Gazeta.pl jeden z nich.

Od 15 maja działalność mogą wznowić restauracje. Jak na razie wyłącznie w ogródkach. Z rozmów przeprowadzonych z przedstawicielami branży wynika, że w wielu miejscach stoliki są już zarezerwowane na cały weekend. Chociaż epidemia COVID-19 wciąż jeszcze się nie skończyła, widoczna jest nadzieja na to, że jednak zaczynamy ją pokonywać. 

Zobacz wideo Czy przyjęcie szczepionki przez osobę bezobjawowo zakażoną COVID-19 jest bezpieczne?

Właściciele restauracji z ogródkami zacierają ręce. "Z utęsknieniem czekaliśmy na tę chwilę"

- Mamy bardzo duże zainteresowanie, już odnotowujemy pierwsze rezerwacje na przyszły tydzień, widać, że goście są spragnieni restauracji - stwierdza w rozmowie z Gazeta.pl przedstawiciel restauracji Ratuszova z Poznania. - Gości moglibyśmy przyjąć znacznie więcej, ale musimy przestrzegać restrykcji, przez co powierzchnia ogródka się zmniejsza - wyjaśnia. 

Zapewnia też, że przestrzegane będą zasady dotyczące dezynfekcji i maseczek. Kelnerzy będą je nosić cały czas, a goście oczekując na stolik czy korzystając z toalety. 

Zdaniem restauratora, który nie mógł normalnie funkcjonować od października, dla wielu restauratorów ostatnie pół roku było finansowym dramatem. - Cieszymy się, że możemy działać - stwierdza.

Właściciel restauracji z Warszawy rozmowę ucina krótko. - Czego się spodziewamy? Proszę pana, ja nie mam nawet 30 sekund na tę rozmowę. Przygotowujemy się. Do widzenia - stwierdza. Radosław Jakubik z restauracji Stolica jest równie zwięzły. - Z utęsknieniem czekaliśmy na tę chwilę.  Mamy nadzieję na 100 proc. frekwencje i pogodę - rzuca. 

Nie wszędzie jednak nastroje są tak optymistyczne. Przedstawiciel jednej z najbardziej znanych warszawskich restauracji, który chciał zachować anonimowość, nie wykazał się optymizmem. - My nie mamy ogródka, nadal musimy pozostać zamknięci - stwierdził. 

Restauracje już mogą działać. Ale nie tylko. Rząd luzuje restrykcje

Od najbliższej soboty 15 maja można też organizować wesela. Na razie skromne - na maksymalnie 25 osób. Sobota to także dzień, w którym nie trzeba będzie nosić maseczek na świeżym powietrzu - ale tylko tam, gdzie nie ma dużych skupisk. W restauracji, sklepie, kościele, nadal będą obowiązywać. 

Branża restauracyjna najbardziej wyczekuje jednak na koniec miesiąca. Od 28 maja lokale gastronomiczne będą już mogły obsługiwać gości wewnątrz. Ale i wtedy konieczne będzie przestrzeganie dystansu społecznego i limitu klientów. Do działalności wrócą też obiekty sportowe  -baseny, siłownie, kluby fitness, solaria. 

Co jeszcze się zmieni. Nieco wcześniej, bo 21 maja (piątek) działalność wznowić będą mogły kina, teatry, opery i filharmonie. I tu obowiązywać będą limity (50 proc. miejsc) i reżim sanitarny. 

Ostatnie przewidziane obecnie złagodzenia zostaną wprowadzone 29 maja (w sobotę) - wtedy wszyscy uczniowie wrócą do nauki stacjonarnej. 

Prognoza zachorowań na COVIDEkspert: Czwarta fala może być falką. Ale jest i czarny scenariusz

Więcej o: