Glapiński jeszcze tego nie robił, a Czechy chcą drugi raz. Stopy procentowe znów mogą pójść w górę

Czechy w czwartek po raz kolejny podniosą stopy procentowe - spodziewają się ekonomiści. Przewidują też, że w najbliższych miesiącach stopy mogą dalej rosnąć. Powodem jest przede wszystkim inflacja. I chociaż w Polsce jest ona znacznie wyższa niż w Czechach, Adam Glapiński, szef NBP, chce stopy procentowe utrzymać na dotychczasowym poziomie.
Prezes NBP Adam Glapiński.
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Eksperci oczekują, że Bank Centralny Czech po raz kolejny podniesie stopy procentowe. Jak podaje agencja Bloomberg, decyzja ma zostać ogłoszona w czwartek.

Byłaby to druga podwyżka stóp w ciągu zaledwie sześciu tygodni. Pod koniec czerwca główna stopa procentowa wzrosła bowiem z 0,25 do 0,5 proc., teraz miałaby wzrosnąć z 0,5 do 0,75 proc. 

Zobacz wideo Belka: Możemy obudzić się w sytuacji, gdy nie będziemy mogli zapanować nad inflacją

Czechy podnoszą stopy procentowe. Eksperci spodziewają się kolejnych podwyżek

Jak podają Czeskie Nowiny, ekonomiści nie wykluczają, że na kolejnych posiedzeniach w banku centralnym zapadną decyzje o następnych podwyżkach. Docelowo stopy mogłyby wzrosnąć nawet do poziomu 1-1,25 proc. "Powód wprowadzenia podwyżek to obawy o rosnącą inflację wywołaną ożywieniem gospodarczym" - podaje czeski portal

"Poziom rozwoju gospodarczego jest pozytywny, a inflacja utrzymuje się na wysokim poziomie, z perspektywą dalszego przyspieszenia" - wyjaśnia Jiri Polansky, analityk Erste Group Bank AG. 

Inflacja w Czechach utrzymuje się na poziomie ok. 3 proc. W czerwcu symbolicznie spadła - z 2,9 do 2,8 proc. Analitycy czeskiego banku centralnego przewidują, że w tym roku wzrost PKB wyniesie 1,4 proc, a w przyszłym zwiększy się do 4,3 proc. 

Czechy i Węgry podnoszą stopy procentowe. Polska nie widzi potrzeby

Stopy podniósł również Narodowy Bank Węgier. Referencyjna wzrosła w czerwcu z 0,6 proc., do 0,9 proc. Jako przyczynę podwyżki wymieniono wysoką inflację. W Czerwcu inflacja nad Dunajem wyniosła 5,3 proc. i była najwyższa w Unii Europejskiej. 

Polska inflacja wyniosła 4,6 proc., co było drugim z kolei najwyższym odczytem dla UE. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, wielokrotnie powtarzał jednak, że nie widzi konieczności podniesienia stóp procentowych. - Nierozsądne byłoby podniesienie stóp procentowych, zanim sytuacja pandemiczna się nie wyjaśni - stwierdził szef NBP dla "Dziennika Gazety Prawnej" pod koniec lipca. 

Nie wykluczył, że stopy mogą jednak w Polsce wzrosnąć. - Oczywiście w kolejnych kwartałach może być uzasadnione także rozpoczęcie dyskusji o dostosowaniu polityki pieniężnej. Jednak aby się tak stało, musimy mieć pewność, że sytuacja pandemiczna nie będzie już zaburzać aktywności gospodarczej - dodał.

Więcej o: