Eksperci: Ceny materiałów notują skokowy wzrost. Realna inflacja dwa razy wyższa

Według danych GUS materiały budowlane podrożały w ciągu roku o 3,9 proc. Eksperci wskazują jednak na dane sprzedażowe, które świadczą o tym, że realne podwyżki mogą być nawet dwukrotnie wyższe.
Plac budowy, zdjęcie ilustracyjne
Fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl

Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego sprawdzili, jak podrożały materiały budowlane. Według nich "notują one obecnie skokowy wzrost, który nie znajduje odzwierciedlenia w statystyce publicznej".

Zobacz wideo Z czego bierze się boom na mieszkania w blokach z wielkiej płyty?

Ceny rosną szybciej niż oficjalnie? Analitycy pokazują dane

PIE podkreśla, że według GUS inflacja w kategorii budownictwo osiągnęła w lipcu 3,9 proc. (rok do roku). Inflacja tego segmentu jest więc niższa niż wzrost cen konsumenckich - inflacja CPI wyniosła bowiem 5 proc. "Dane sprzedażowe Polskich Składów Budowlanych (PSB) wskazują, że ceny wzrosły o 8,3 proc. r/r, tj. ponad dwukrotnie szybciej" - czytamy w raporcie. 

Wzrost cen jest trendem globalnym. Same tylko zbrojenia stalowe notowane na London Metal Exchange podrożały od listopada z 500 do 700 dol. za tonę. Produkty z drewna są obecnie droższe o 15-30 proc., a tendencja wzrostowa się utrzymuje.

Ceny niektórych materiałów budowlanych nawet o 40 proc. w górę

Co drożeje? "Według danych PSB wśród artykułów budowlanych najbardziej wzrosły właśnie ceny elementów stalowych i drewna, tj. płyt OSB (w szczycie 40 proc. r/r), blaszanych elementów dachowych (12,5 proc.) oraz instalacji (10,9 proc.)" - podają analitycy PIE. 

Drożeją też materiały używane do izolacji, bo brakuje polistyrenu. W związku z tym w lipcu ceny elementów wykonanych ze styropianu podskoczyły o 25 proc. 

embed

Droższe materiały budowlane. Winna pandemia

Eksperci nie mają wątpliwości, że wzrosty cen wywołała pandemia COVID-19. - W wyniku gwałtownego spadku światowego popytu wiosną 2020 r. producenci znacząco ograniczyli swoje moce produkcyjne, których nie byli w stanie w krótkim okresie dostosować do dynamicznie odbudowującego się popytu, napędzanego m.in. poprzez rządowe programy stymulujące największe światowe gospodarki - wyjaśnia Bartłomiej Sosna, ekspert w firmie Spectis, cytowany przez serwis Bankier.pl.

Więcej o: