Zbigniew Ziobro interweniuje w sprawie frankowiczów. Zarzuca sądowi "naruszenie praw człowieka"

W 2015 roku Sąd Okręgowy w Radomiu wydał wyrok w sprawie frankowiczów, którzy przestali spłacać kredyt. Nakazał im oddanie kilkuset tysięcy złotych, a działania wszczął komornik. Zbigniew Ziobro, prokurator generalny, złożył do Sądu Najwyższego skargę nadzwyczajną. Prokuratura Krajowa zarzuca orzeczeniu łamanie praw człowieka oraz zasad sprawiedliwości społecznej.

Zbigniew Ziobro interweniuje w sprawie prawomocnego wyroku dotyczącego kredytu frankowego. Prokurator Krajowy skierował skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. 

Zobacz wideo Zbigniew Ziobro komentuje orzeczenie TSUE ws. Izby dyscyplinarnej. "Kolonialne segregowanie państw"

Przestali spłacać kredyt frankowy, komornik wszczął egzekucję

Chodzi o zobowiązanie zaciągnięte w roku 2007. Pozwani spłacali je zgodnie z umową do roku 2011, ale później wpłaty były już nieregularne, wskutek czego umowa została wypowiedziana przez bank. 

Dłużnicy zostali wezwani do zapłaty ponad 86 tys. franków, a w 2015 roku sąd wydał w sprawie nakaz zapłaty. "Na skutek wniosku banku komornik wszczął postępowanie egzekucyjne" - czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej. 

Prokuratura wnosi skargę nadzwyczajną. "Naruszenie praw człowieka"

Sąd nie zgodził się na przywrócenie terminu do złożenia zarzutów do nakazu zapłaty. Prokuratura Generalna zdecydowała się więc złożyć skargę nadzwyczajną. 

"Prokurator Generalny zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu naruszenie zasad oraz praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP, w tym zasady sprawiedliwości społecznej, równości wobec prawa, ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi oraz prawa do rzetelnej procedury sądowej. Zrzucił ponadto rażące naruszenie prawa materialnego i procesowego" - czytamy w komunikacie PK. 

Zdaniem Prokuratury umowa o kredyt, która była przedmiotem procesu, jest "umową nieważną z uwagi na fakt, że opiera się o liczne klauzule niedozwolone dotyczące przeliczenia kwoty kredytu według kursu franka szwajcarskiego".

"Celem umowy kredytu nie może być nadmierne wzbogacenie po stronie kredytodawcy i faktyczne doprowadzenie kredytobiorcy do pozbawienia go jakiejkolwiek możliwości spłaty zadłużenia" - stwierdza Prokuratura. 

Didier ReyndersIle wyniesie kara UE dla Polski? "Więcej niż 100 tys. euro dziennie"

Więcej o: