Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl
Europarlament nalega, aby Komisja Europejska zawiesiła wypłatę niektórych unijnych funduszy dla Polski zgodnie z regułą "pieniądze za praworządność". Chodzi o orzeczenie polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 7 października. Stwierdzono, że uznawanie wyższości prawa unijnego nad krajowymi normami prawnymi jest niezgodne z konstytucją. Podobny apel dotyczący wstrzymania wypłat pojawił się w stosunku do Węgier.
Premier Holandii Mark Rutte zapowiadał, że w nadchodzącym tygodniu wystosuje apel do Komisji Europejskiej, aby ta nie zatwierdzała polskiego Krajowego Planu Odbudowy, dopóki nie zostanie rozwiązany problem sądownictwa, powstały po orzeczeniu TK.
Odchodząca kanclerz Niemiec Angela Merkel zwróciła się w piątek (15 października) do Unii Europejskiej, aby nie wstrzymywała funduszy dla Polski i Węgier. Poparła toczące się dyskusje na wysokim szczeblu. - Myślę, że nadszedł czas, aby głęboko porozmawiać z polskim rządem o tym, jak możemy przezwyciężyć trudności. Mamy duże problemy, ale radzę je rozwiązać w rozmowach, znaleźć kompromisy - powiedziała, cytowana przez portal Politico.
Według Angeli Merkel, spory polityczne nie zawsze powinny być rozwiązywane na drodze sądowej. - Dlatego jestem trochę zaniepokojona dużą liczbą spraw, które są obecnie rozstrzygane w sądzie - dodała. Odchodząca kanclerz powiedziała, że unijny mechanizm praworządności wymagał "wielkiej gotowości do kompromisu ze wszystkich stron", a częścią tego kompromisu było to, że Polska i Węgry miały prawo zwrócić się do TSUE i "zapytać, czy ta dyrektywa jest zgodna z prawem europejskim".
Przypomnijmy, że Polska jako jedyny kraj UE nie poznała daty akceptacji swojego wniosku złożonego w Komisji Europejskiej. W ramach europejskiej inicjatywy do Polski mogłoby trafić ok. 23,9 mld euro bezzwrotnych dotacji i ponad 34,2 mld euro w ramach nisko oprocentowanych pożyczek.