Kilkanaście wpisów w ciągu godziny. NBP sam o sobie na Twitterze

W centrum uwagi w Polsce jest dziś decyzja polskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Rada Polityki Pieniężnej ogłosi ją w środę po południu. Niewykluczone, że Rada, tak jak miesiąc temu, zaskoczy ekonomistów. Wcześniej jednak na twitterowym koncie NBP pojawiła się dość zaskakująca i nietypowa seria wpisów.
Zobacz wideo "Planuję kupić mieszkanie. Zrobić to teraz czy czekać?" Ekspert wyjaśnia [Q&A]

Po 11:00 w środę 3 listopada NBP zaczął publikować na swoim twitterowym koncie wpisy pokazujące działalność banku i jego prezesa w pozytywnym aspekcie. W ciągu pierwszej godziny takich tweetów pojawiło się 14, później doszły kolejne i cały czas (piszemy to tuż przed 13:00) spływają następne.

Więcej tekstów na tematy gospodarcze na stronie głównej Gazeta.pl. 

NBP tweetuje o zasługach NBP

Przykład: "Główna nagroda 'Polski Kompas 2021' dla prof. Adama Glapińskiego, Prezesa #NBP – październik 2021. 'Za bezkompromisowe, przemyślane i skuteczne decyzje podejmowane przez bank centralny w czasie kryzysu, za złoto, którego wciąż przybywa w skarbcu Narodowego Banku Polskiego, za niezależność i spokój godny władzy finansowej kraju.'"

Albo: "'L’Opinion' - czerwiec 2021. 'Zakupy złota przez #NBP były mądrym krokiem w kierunku podwyższenia poziomu własnego zabezpieczenia' - William A. Allen."

Czy też: "Krakowskie Biuro Festiwalowe - maj 2021. Narodowy Bank Polski Dźwigaczem Kultury 2020 Nagroda Dźwigacze Kultury 2020 została przyznana w uznaniu działań #NBP na rzecz rozwoju kultury i dla społeczności Krakowa. Wyróżnienie przyznawane przez Krakowskie Biuro Festiwalowe osobom, firmom i organizacjom, którym jest bliski rozwój kultury i aktywnie wspierają realizację kulturotwórczych projektów". 

Wszystkie wpisy są utrzymane w podobnym stylu - przywołują nagrody lub wyróżnienia przyznane NBP i jego prezesowi przez przeróżne organizacje i kapituły albo pozytywne opinie od instytucji międzynarodowych lub prasy. O ile chwalenie się nową nagrodą nikogo by zapewne nie zdziwiło, to nagromadzenie takich wpisów w krótkim czasie może budzić lekkie zdziwienie. 

Niekorzystny ranking 

Niewykluczone, że to dalszy ciąg reakcji na ranking magazynu "Global Finance" dotyczący prezesów banków centralnych, który pojawił się 1 listopada. Adam Glapiński dostał w nim ocenę "C" (w skali A-F, gdzie A to najlepsza, a F najgorsza nota). To jeden z najsłabszych odczytów w Europie, tak niską notę dostali jedynie prezesi banków centralnych Ukrainy oraz Białorusi. To, którzy bankierzy centralni mieli rację, podejmując działania w kryzysowym, pandemicznym okresie, zapewne dopiero się okaże. Ocena wspomnianego magazynu dotyczy okresu od 1 lipca 2020 roku do 30 czerwca 2021 roku. 

Już wczoraj, 2 listopada, zareagowało na nią biuro prasowe NBP, publikując (również) serię wpisów na Twitterze. Pisaliśmy o tym w poniższym tekście:

Prezes NBP Adam GlapińskiGlapiński z niską notą. Biuro prasowe NBP: Ranking robiony przez bankierów

Problematyczna komunikacja

Część ekspertów zarzuca NBP słabą komunikację z rynkiem. Szczególnie widoczna była ona w ostatnich tygodniach. Z działań banku i wypowiedzi prezesa Glapińskiego można było wnioskować, że Rada Polityki Pieniężnej poczeka z rozważaniem podwyżki stóp do listopada, kiedy pozna projekcję inflacji.

NBP wyróżniał się mocno na tle innych banków centralnych w regionie (Czechy i Węgry zaczęły podnosić stopy procentowe kilka miesięcy temu), ale prezes wskazywał, że patrzy raczej na "duże" banki centralne, takie jak EBC i Fed, które początkowo rzeczywiście wstrzymywały się z działaniami zaostrzającymi politykę monetarną (to nie tylko podwyżki stóp, ale też na przykład ograniczanie programów skupu aktywów, które "pompując" niejako pieniądze na rynek wspierają gospodarki w kryzysie - taki jest w każdym razie ich cel). Dlatego podniesienie stóp o 40 punktów bazowych w październiku było tak dużym zaskoczeniem. Adam Glapiński przyznał potem, że o to właśnie chodziło, a w komunikacie po posiedzeniu Rady nie znalazła się żadna wskazówka co do tego, jak może wyglądać jej polityka w kolejnych miesiącach. 

Prezes NBP Adam GlapińskiDziś decyzja RPP. Będzie niespodzianka? Niektórzy stawiają na dużą podwyżkę

Z powodu niepewności co do tego, jak może zadziałać NBP, rozstrzał oczekiwań ws. dzisiejszej decyzji RPP jest wyjątkowo duży. Wprawdzie średnia to założenie podwyżki stóp o 50 pb i takie jest oczekiwanie większości, ale w gronie ekspertów są zarówno tacy, którzy spodziewają się mniejszej, jak i znacznie większej (nawet o 100 pb) podwyżki. 

Ważna jest nie tylko dzisiejsza decyzja, ale także sugestie, co dalej. I takiej sugestii oczekują ekonomiści po komunikacie i konferencji NBP. 

Co ciekawe, NBP napisał też, że pod koniec ubiegłego roku osłabiał złotego, dzięki czemu poprawił się wynik NBP (zasilający budżet). "Pod koniec roku miała miejsce szarża banku na rynku walutowym w celu osłabienia złotego. Przyniosła ona wysoki zysk NBP (w sumie przekroczył 9 mln zł), którego lwia część w tym roku zasili budżet" - brzmiał wpis. Brzmiał, bo po pewnym czasie został usunięty. 

[AKTUALIZACJA] Znacznie później, wieczorem, po godzinie 19:00, na twitterowym profilu NBP pojawiło się wyjaśnienie. "Wyjaśniamy, że dzisiejszy cytat o 'szarży' jest autorstwa @DGPrawna i pochodzi z rankingu 50. najbardziej wpływowych w polskiej gospodarce (29.04.21) przyznającego 1. miejsce prof. Adamowi Glapińskiemu, Prezesowi NBP. Opinia DGP nie prezentuje stanowiska NBP i w całości brzmi: 'Adam Glapiński przejdzie do historii jako prezes Narodowego Banku Polskiego, który w warunkach gospodarki rynkowej zaczął skupować obligacje rządowe i gwarantowane przez rząd. Zapamiętamy go też z niemal zerowych stóp procentowych. Skup obligacji i zerowe stopy nie są niczym nowym w krajobrazie światowej gospodarki, jednak dla takich rynków jak polski były do tej pory tematem tabu. Pod koniec roku miała miejsce szarża banku na rynku walutowym w celu osłabienia złotego. Przyniosła ona wysoki zysk NBP (w sumie przekroczył 9 mld zł), którego lwia część w tym roku zasili budżet". 

Więcej o: