Adam Glapiński: Dalsze osłabianie złotego nie byłoby spójne z polityką stóp procentowych NBP

Dramatycznie słabnący złoty skłonił prezesa NBP do zajęcia stanowiska w temacie. Adam Glapiński jest zdania, że za spadek kursu naszej waluty odpowiada przede wszystkim umocnienie dolara. Zastrzegł również możliwość interwencji banku centralnego na rynku walutowym.

Tragiczna sytuacja złotego na rynku walutowym pogłębiała się przez cały piątek. Frank szwajcarski przebił swój najwyższy poziom w historii i osiągnął nawet 4,49 zł wobec 4,43 dzień wcześniej. Euro ostatni raz kosztowało powyżej 4,70 zł 12 lat temu. Drożał również dolar, za którego trzeba już zapłacić 4,16 . W ciągu miesiąca złoty osłabił się wobec euro już o ponad 10 groszy, a wobec dolara i franka o ok. 20 groszy. 

Ekośledztwa#Ekośledztwa. Tajemnice ekogroszku - brudna gra o węgiel

Zobacz wideo O fotografii biznesowej w przystępnych słowach. "Coraz bardziej zależy im na ludzkiej twarzy"

Glapiński o sytuacji na rynku walutowym

Prezes NBP, Adam Glapiński postanowił odnieść się do sytuacji na rynku walut. 

Osłabienie złotego, zwłaszcza obserwowane w ostatnich dniach, jest zapewne związane z umocnieniem dolara na rynku globalnym. Wzrost wartości dolara pociąga za sobą zwykle spadek kursu walut naszego regionu

- powiedział cytowany przez PAP Biznes Glapiński. 

Również analityk Piotr Kuczyński w komentarzu dla Next.gazeta.pl zauważa, że jednym z czynników ostatniej przeceny złotego mogło być osłabienie euro do dolara i innych głównych walut. Za piątkowe załamanie oskarża z kolei Christine Lagarde, szefową EBC, które powiedziała, że nie widzi powodu by podwyższać stopy procentowe. Więcej na ten temat w poniższym artykule: 

Kursy walutZałamanie złotego. Kuczyński: Interwencja NBP powinna już dawno nastąpić

Więcej na temat finansów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl 

Glapiński uważa, że również czynniki pozabankowe mogły osłabić złotego. 

Niekorzystnie na złotego może także oddziaływać wyraźny wzrost liczby zachorowań na Covid-19 w Europie i w Polsce. Może to bowiem oznaczać konieczność wprowadzania obostrzeń, straty dla gospodarki i dodatkowe wydatki budżetu. Jednocześnie napięta sytuacja na granicy z Białorusią przyczynia się do pewnego odpływu kapitału z rynku skarbowych papierów wartościowych i GPW, co jest przejściowe. Nie są to zjawiska ani niezwykłe, ani groźne, jednak na pewno nie pomagają złotemu

- twierdzi prezes NBP. Kuczyński jednak, wbrew Glapińskiemu, nie uważa, by osłabienie złotego było konsekwencją kryzysu migracyjnego.  

Glapiński gotowy na interwencję w sprawie złotego?

Piotr Kuczyński mówił nam także, że dziwi się, iż NBP i BGK nie podjęły jeszcze interwencji w sprawie osłabienia złotego. I dodaje, że instytucje mogłyby sprzedać część swoich rezerw w euro. Glapiński wspomniał o tym w wypowiedzi dla PAP Biznes.

Zmiany kursu są rzeczą naturalną. Zastrzegamy sobie jednak prawo do prowadzenia interwencji walutowych, ale nie prowadzimy ich bez wyraźnej potrzeby. (...) Jednak w warunkach obecnej podwyższonej inflacji dalsze osłabianie złotego nie byłoby spójne z polityką stóp procentowych NBP

- powiedział prezes NBP. 

Komentarz do słów szefa NBP ws. kursu złotego

Dziennikarz Grzegorz Siemionczyk uznał, że te słowa można uznać za pierwszą reakcję na osłabienie złotego, o którą apelowali ekonomiści. 

Z kolei dziennikarz Marek Chądzyński zauważył z kolei, że Glapiński "po raz pierwszy powiedział, że dalsze osłabienie złotego nie byłoby spójne z polityką stóp procentowych NBP. 

Więcej o: