Zamrożenie WIBOR-u ratunkiem dla kredytobiorców? Adam Glapiński: "Niedopuszczalna ingerencja"

- Zamrożenie stawki WIBOR stanowiłby niedopuszczalną we współczesnej gospodarce rynkowej ingerencję w prywatne stosunki prawne - powiedział Adam Glapiński, szef Narodowego Banku Polskiego. Odniósł się w ten sposób do pomysłu, by WIBOR przywrócić do stanu sprzed pandemii.

Raty kredytów hipotecznych rosną, bo stopy procentowe są coraz wyższe. Rośnie również WIBOR, czyli wskaźnik, który wyznacza poziom pożyczek udzielanych pomiędzy bankami.

Gwałtowny wzrost WIBOR-u to spory problem dla przynajmniej części zadłużonych. Przed cyklem podnoszenia stóp procentowych wskaźnik wynosił bowiem 0,25 proc., od niespełna tygodnia WIBOR 3M to już 3,75 proc. Ekonomiści przewidują, że Rada Polityki Pieniężnej stopy dalej może podnosić. To oznaczałoby, że niektóre raty kredytów wzrosną, w porównaniu do okresu sprzed podwyżek, nawet o 50 proc. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Rozmowa o pracy - oczekiwania

Zamrozić WIBOR? Adam Glapiński komentuje

Część komentatorów postuluje, by szybko rosnący WIBOR czasowo zamrozić. Do medialnych doniesień na ten temat odniósł się Adam Glapiński, szef Narodowego Banku Polskiego.

Ocena NBP takiego pomysłu jest jednoznacznie negatywna

- stwierdził.

Jak wyjaśnił, ewentualne zamrożenie stawki WIBOR stanowiłoby niedopuszczalną we współczesnej gospodarce rynkowej ingerencję w prywatne stosunki prawne. - Ustalanie wysokości rat kredytów w oparciu o kształtowanie się bieżącej stawki WIBOR jest zapisem większości umów kredytowych zawieranych pomiędzy bankami a klientami - stwierdził Glapiński.

Zdaniem prezesa NBP zamrożenie WIBOR-u stanowiłoby niebezpieczny precedens. Utrudniłoby też walkę z inflacją. - Kluczowym kanałem oddziaływania polityki pieniężnej na gospodarkę jest bowiem kształtowanie stóp procentowych rynku międzybankowego, które przekładają się na koszty obsługi zadłużenia w gospodarce. Zamrożenie stawek WIBOR radykalnie osłabiłoby działanie tego mechanizmu - stwierdził cytowany przez Polską Agencję Prasową. 

Adam GlapińskiWIBOR do zamrożenia? Recepta na wysokie raty rozgrzewa do czerwoności

WIBOR na poziomie sprzed pandemii? "Mi cierpnie skóra"

O zamrożeniu WIBOR-u jako jeden z pierwszych pisał Marcin Wroński z Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej w artykule dla oko.press. Zaproponował, by na jakiś czas wrócić do wskaźnika sprzed pandemii. WIBOR 3M wyniósłby wówczas 1,71 proc., a WIBOR 6M 1,79 proc.

Do pomysłu w rozmowie z Marią Mazurek odniosła się Katarzyna Kuniewicz, analityczka rynku mieszkaniowego z Obido. - Mi cierpnie skóra na takie rozwiązanie - powiedziała Katarzyna Kuniewicz w programie Q&A. - Najlepszą pomocą, jaką państwo może dać kredytobiorcom w tej chwili, jest zapanowanie nad inflacją. To by nam pomogło, nie tylko kredytowcom, a wszystkim. Wszystkie próby ręcznego sterowania przy innych wskaźnikach mogą niestety wpłynąć bardzo źle na to, jak stabilizuje się rynek - wyjaśniła.

Zamek w StobicyTak rośnie zamek w Stobnicy. Byliśmy na miejscu i mamy zdjęcia

Posłuchaj podcastu Odc. 15: Fancy Bears wywołały burzę w polskim internecie. Czym jest NFT?
Więcej o: