Rosja usprawiedliwia bestialski atak na Ukrainę, rozpowszechniając w mediach wiele kłamstw na temat swojego sąsiada. Władimir Putin powtarza - bez opublikowania cienia wiarygodnych dowodów - kłamstwa o rzekomym ludobójstwie na rosyjskojęzycznej części mieszkańców Ukrainy. Nazywa obecne władzy Ukrainy nazistami i narkomanami.
W jaki sposób ten przekaz trafia do Rosjan? Co o powodach ataku na Ukrainę wie przeciętny obywatel kraju? Łukasz Kijek spytał o to w programie "Studio Biznes" szefową unijnej agencji do spraw walki z rosyjską propagandą Martynę Bildziukiewicz.
- Dziennikarze Kremla spotykają się co tydzień z władzami, by dostać wytyczne o czym i jak mówić - stwierdziła.
Wyjaśniła też, jak wielka jest skala manipulacji. - W zeszłym roku na same "bardziej tradycyjne" media Kremla z państwowego budżetu wydano 1,2 mld dolarów. Mówimy tu o Russia Today, Sputniku, ich portalach społecznościowych etc. To jest część tego obrazu. Nie znamy jego całości, bo są takie elementy jak chociażby "petersburska fabryka trolli", do której Kreml się nigdy nie przyznał - stwierdziła ekspertka.
Jak działa machina Putina? Kto jest w nią zaangażowany? Zapraszamy do obejrzenia krótkiego wideo.
***
Specjalne wydanie gazety po ukraińsku dla osób, które uciekają przed wojną. Możesz je pobrać bezpłatnie tutaj.