Stopy procentowe ostro w górę? Glapiński może sięgnąć po "broń atomową". Nieużywaną od dwóch dekad

Stopy procentowe w Polsce wzrastały już kilka razy i obecnie są na poziomie 2,75 proc. Rada Polityki Pieniężnej jeszcze we wtorek może jednak znacząco zmienić sytuację kredytobiorców i sięgnąć po "broń atomową". Co to oznacza dla zadłużonych?

Stopy procentowe znów wzrosną. Taką tezę postawili już eksperci banku Pekao. Zagadką pozostaje jedynie skala. Analitycy przewidują, że Rada Polityki Pieniężnej, na której czele stoi Adam Glapiński, może nie mieć wyjścia i sięgnie po "broń atomową". Byłoby nią podniesienie stóp procentowych w stopniu dwukrotnie wyższym, niż spodziewa się rynek.

Stopy procentowe mogą gwałtownie wzrosnąć. Decyzja we wtorek

O tym, że to nie przelewki, świadczą dane historyczne. Podniesienie stóp o 1 punkt procentowy w ciągu dwóch ostatnich dekad niemal się nie zdarzało. Możliwe jednak, że właśnie po taki argument sięgnie RPP i we wtorek stopy procentowe wzrosną z obecnych 2,75 proc. do 3,75 proc. 

Część analityków pozostaje bardziej optymistyczna i przewiduję wzrost kluczowego nie tylko dla gospodarki, ale i dla kredytobiorców, czynnika o 0,5 pkt proc. - do 3,25 proc. 

Zobacz wideo 28194046,stopy-juz-we-wtorek-pojda-mocno-w-gore-raty-znow

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Co się zatem wydarzy? Piotr Bartkiewicz, ekonomista Peako, w rozmowie z Money przychyla się raczej do pierwszego z wariantów. - W sytuacji, gdy wszystkie inne dźwignie dostępne bankowi centralnemu zostały wykorzystane, ścieżka stóp procentowych jest w krótkim okresie jedynym sposobem odblokowania kanału kursowego polityki pieniężnej. Dlatego uważamy, że NBP zostanie zmuszony do podwyższenia stóp w większej skali - komentuje w rozmowie z portalem.

Ekonomiści banku w poniedziałkowym raporcie podkreśla, że kwestia kursu walutowego urosła do rangi głównego problemu. Jego poziom i dynamika stwarzają obecnie ryzyko pogłębienia szoku cenowego, a dotychczasowa, skoordynowana interwencja NBP i MF nie wystarczyła, by zrównoważyć wzrost premii za ryzyko i słabszy wzrost gospodarczy" - czytamy w dokumencie. 

I to właśnie z tego względu Rada raczej zdecyduje się na najbliższym posiedzeniu podnieść stopy procentowe o 100 punktów bazowych.

Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego.Stopy już we wtorek pójdą mocno w górę. Raty znów wzrosną

UKNF z komunikatem do banku. Pada wysokość stóp procentowych

Nie wiadomo, jak bardzo RPP podniesie stopy we wtorek i czy w przyszłości czekają nas kolejne podwyżki. Warto jednak zauważyć komunikat, który w poniedziałek wydał Urząd Komisji Nadzoru Finansowego. Wynika z niego, że banki, obliczając zdolność kredytową, powinny wziąć pod uwagę wariant, w którym Rada Polityki Pieniężnej podnosi stopy o nawet 5 punktów procentowych. 

"Biorąc pod uwagę obecne uwarunkowania na rynku kredytów hipotecznych oraz w świetle stwierdzonych praktyk stosowania Rekomendacji S przez banki w omawianym zakresie, organ nadzoru zaleca, żeby w procesie oceny zdolności kredytowej wszystkie banki przyjmowały minimalną zmianę poziomu stopy procentowej o 5 pkt proc." - czytamy w stanowisku. 

Oznaczałoby to, że teoretycznie stopy w Polsce mogą osiągnąć nawet 7,75 proc. Obecnie wartość stopy wynosi 2,75 proc. Jeśli spełnią się pesymistyczne przewidywania ekspertów, wzrośnie do 3,75 proc., przy bardziej optymistycznej wersji do 3,25 proc. 

Złoty traci przez wojnę w UkrainieStopy procentowe ostro w górę? Ekonomiści prognozują misję ratunkową dla złotego

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: