Węgry zapłacą za gaz w rublach? Von der Leyen ostrzega kraj, który "chce złamać jedność" UE

Od początku kwietnia Rosja wprowadziła zapis o opłacie za gaz w rublach. Dostosować się do nowych żądań mają m.in. Węgry, których premier Viktor Orban zapowiedział, że jego kraj "nie będzie mieć z tym trudności". Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ostrzega jednak, że byłoby to złamaniem jedności UE.

W marcu Rosja wprowadziła dekret, który zmienia sposób opłat za gaz. Zamiast euro czy dolarów należności należy uiszczać w rublach. Żeby dokonać takiej transakcji, konsument musi otworzyć konta rublowe w kontrolowanym przez Rosję Gazprombanku, co według Ursuli von der Leyen byłoby "pogwałceniem sankcji". Wśród państw, które zapowiedziały kontynuowanie transakcji w europejskiej walucie, są m.in. Niemcy. Przejęto nawet firmę Gazprom Germania, aby zapobiec odcięciu przez Rosję od surowca.    

Zobacz wideo Czy Orban nie jest już lojalnym sojusznikiem NATO? Fogiel: Nic na to nie wskazuje

Gaz. Węgry zgodzą się na żądania Putina?

- To, co proponuje Putin - zamianę euro na ruble i płacenie nimi rachunków za gaz - stanowiłoby pogwałcenie sankcji. Jeśli się tak stanie, to byłoby to złamanie sankcji nałożonych na Rosję - cytuje Ursulę von der Leyen TVN 24

Inaczej na nowe rosyjskie prawo patrzą jednak Węgrzy. Podczas środowej konferencji prasowej premier Wiktor Orban zapowiedział, że Węgry nie będą miały trudności z płaceniem za gaz w rublach. Przyznał się również do rozmowy z Władimirem Putinem i przekazał, że jeśli Rosja poprosi o to Budapeszt, to oni się dostosują - donosi Reuters.  

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Gaz z Rosji. Ursula von der Leyen ostrzega Węgry

Jak podaje TVN 24, Szefowa KE poinformowała, że przedstawiciele Komisji prowadzą rozmowy w Budapeszcie, które mają przekonać Orbana do niegodzenia się na zmianę regulowania kontraktów gazowych.  

- Jak dotąd Węgry trzymają się sankcji, więc dopóki nie widzimy czegoś przeciwnego, jest dobrze. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy Unii Europejskiej tak zjednoczonej, tak zdeterminowanej i tak szybkiej. Myślę, że każdy z naszych krajów członkowskich musi zadać sobie pytanie, czy chce być pierwszym, który złamie tę jedność? - powiedziała von der Leyen, cytowana przez TVN.  

Więcej informacji z Polski i ze świata przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Europa, a rosyjski gaz 

Europa pobiera z Rosji aż 40 proc. swojego zapotrzebowania na gaz. Dotychczas ponad połowa - czyli 58 proc. opłat dokonywano w euro, 39 proc. w dolarach, a jedynie 3 proc. w rublach - przytacza dane TVN 24 BiS. 

Zmiana sposobu opłat nie została odrzucona przez wszystkie kraje. Słowacki minister gospodarki Richard Sulik zapowiedział, że jeśli przyjdzie taka konieczność, zapłacą za gaz w rublach. Warto podkreślić, że aż 85 proc. gazu, który wykorzystuje Słowacja, jest pobierane z Rosji.

Zupełnie inaczej postępuje Bułgaria, która również pobiera sporo, bo aż 77 proc. gazu z Rosji. Bułgarski minister energii Aleksander Nikołow zapowiedział, że nie zamierza spełnić żądań o opłatach w rublach. Wśród krajów, które również oświadczyły, że nie spełnią rosyjskich warunków, jest także Polska.

Więcej o: