Eksperci prognozują, kiedy przestaną rosnąć stopy procentowe. Wcześniej rata zaboli

- Jesteśmy zdecydowani działać aż do opanowania inflacji - tak decyzję o podniesieniu stóp procentowych o 75 punktów bazowych komentował szef NBP Adam Glapiński. Kiedy zatem kredytobiorcy mogą liczyć na spadek wskaźnika, od którego zależy wysokość rat?
Budowa mieszkań, zdjęcie ilustracyjne.
Fot. Arkadiusz Stankiewicz / Agencja Wyborcza.pl

Stopy procentowe znów poszły w górę i, zgodnie z decyzją Rady Polityki Pieniężnej, główna stawka oprocentowania NBP wynosi obecnie 5,25 proc. Jednak zdaniem ekspertów oraz Glapińskiego, majowa podwyżka, nie będzie ostatnia. 

- Nie jest to zwiastun zakończenia cyklu podwyżek. Wcześniejsza podwyżka o 100 pb wynikała z reakcji na gwałtowny wzrost cen. 75 pb wydawało nam się najwłaściwsze. Silne zastopowanie inflacji, ale nie jest to gwałtowna reakcja. Jesteśmy zdecydowani działać aż do opanowania inflacji, co nie jest zwiastunem końca podwyżek. Cykl podwyżek trwa - mówił w piątek szef NBP. 

Zobacz wideo Cezary Tomczyk był gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (09.05)

Czy stopy procentowe w końcu zaczną spadać? Analitycy o datach

Jak bardzo mogą wzrosnąć stopy procentowe i kiedy w końcu mają szansę się obniżyć? To zależy, jak długo będzie utrzymywać się w Polsce wysoka inflacja, co próbują przewidzieć analitycy i ekonomiści.  

- Spodziewany latem spadek CPI (ang. consumer price index - inflacja) spowoduje pauzę, która prawdopodobnie przerodzi się w koniec cyklu, z główną stopą procentową na poziomie około 6,5 proc. - piszą eksperci PKO BP cytowani przez Business Insider. 

Z kolei zdaniem analityków Santander Bank Polska, jeśli szczyt inflacji faktycznie przypadnie na połowę tego roku w czerwcu RPP podniesie stopy o kolejne 75 pb, a w lipcu o 50 pb. Prognozują więc spadek tempa wzrostu podwyżek. 

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Ekspert: Dwa-trzy kwartały wzrostów 

Do kwestii wysokości stóp procentowych odniósł się też główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej Piotr Soroczyński, który prognozuje wzrost stóp procentowych przez kolejne dwa-trzy kwartały. W efekcie stopa referencyjna ma dojść w okolice ośmiu procent. Zdaniem ekonomisty jej obniżenie powinno nastąpić, gdy maleć będzie inflacja, czyli na przełomie pierwszego i drugiego kwartału przyszłego roku.

Piotr Soroczyński powiedział na antenie Polskiego Radia 24, jak cytuje Informacyjna Agencja Radiowa, że w związku z tymi trendami kredytobiorcy muszą liczyć się ze wzrostami rat zaciągniętych zobowiązań. - Raty idą do góry, one jeszcze się istotnie zwiększą, bo potrzeby w zakresie podnoszenia stóp są dosyć istotne - inflacja jest dużo wyższa niż poziom stóp podstawowych. Pościg stóp za inflacją jeszcze jakiś czas będzie trwał - prognozuje ekonomista.

Kredytobiorcy muszą więc liczyć się z coraz wyższymi ratami kredytów. Szansa na zahamowanie dalszego wzrostu być może pojawi się latem. Wszystko zależy od tego, czy inflacja zacznie znacząco opadać. 

Więcej o: