Wakacje kredytowe bezpieczne dla portfeli Polaków? "Studio Biznes" pyta eksperta. "Bank się zabezpiecza"

Wakacje kredytowe to nowe rozwiązanie, które ma ulżyć kredytobiorcom obciążonym w wyniku rosnących stóp procentowych. Czy sięgnięcie po koło ratunkowe rządu jest bezpieczne dla portfela? "Studio Biznes" spytało o to eksperta. - Z punktu widzenia banków to nie jest dobre rozwiązanie - stwierdził Bartosz Turek.
Rządowy projekt 'Mieszkanie bez wkładu własnego', zdj. ilustracyjne
shutterstock.com/ Kamil Zajaczkowski
Zobacz wideo Skorzystałeś z wakacji kredytowych, bank obniży ci zdolność kredytową? Pytamy eksperta

Stopy procentowe osiągnęły poziom niebezpieczny dla kieszeni niektórych Polaków. Raty za kredyty mieszkaniowe wzrosły bowiem nawet dwukrotnie. Wszystko przez WIBOR, wskaźnik, który jest bezpośrednio powiązany z wysokością stóp.

Rząd przygotował koło ratunkowe, które pozwoli złapać oddech tym, którzy kupili mieszkanie dla spełnienia własnych potrzeb - żyją w nim sami. O spłacaniu należności będzie można zapomnieć na dekady, możemy bowiem pominąć aż osiem rat. Trafią na koniec harmonogramu spłat.

Wakacje kredytowe tanie i bezpieczne? Ekspert wyjaśnia

Co dla przeciętnego Polaka oznacza ustawa rządu? Łukasz Kijek spytał o to w programie "Studio Biznes". Bartosz Turek z HRE Investments wyjaśnił, że, że kredytobiorcy mają powody do zadowolenia. - Z punktu widzenia osób, które będą mogły skorzystać z tych wakacji kredytowych, czy w ogóle z tego pakietu dla kredytobiorców, to jest to rozwiązanie dobre, ale z punktu widzenia  banków bez wątpienia nie, bo ono będzie kosztowało naprawdę grube miliardy złotych - stwierdził.

Wyjaśnił, że łącznie przez osiem miesięcy płacić nie musimy. - Ma to wyglądać tak, że jeszcze w bieżącym roku, w kwartale trzecim i czwartym będziemy mogli nie zapłacić dwóch rat kwartalnie, w przyszłym roku po jednej racie kwartalnie będziemy mogli nie zapłacić i co do zasady, to wszystko ma być zupełnie bezkosztowe, darmowe - stwierdził. 

Ekspert o wakacjach kredytowych: Bank się zabezpiecza

Gość "Studia Biznes" wyjaśnił też, czym różni się rozwiązanie rządu od standardowych wakacji kredytowych, które oferują banki. - To wygląda to tak, że albo nie płacimy całej raty, albo części raty, ale jeżeli na przykład nie płacimy odsetek, to te odsetki są nam doliczane do kapitału I później, podejmując już normalną spłatę, mamy wyższą ratę. Tak się bank zabezpiecza tak przy tych wakacjach kredytowych.

Czy prezent od rządu nie okaże się czasem niedźwiedzią przysługą? Czy banki na osoby, które sięgnęły po nowy instrument, będą patrzeć bardziej podejrzliwie? Zapraszamy do obejrzenia krótkiego nagrania. 

Więcej o gospodarce przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: