Węgry. Obcokrajowiec za benzynę zapłaci więcej. Orban chce walczyć z "turystyką paliwową"

Szef kancelarii premiera Węgier zapowiedział, że tańsza benzyna na stacjach będzie przysługiwała tylko kierowcom aut z węgierskimi rejestracjami. Ma to ukrócić "turystykę paliwową". Nowe rozwiązanie zacznie obowiązywać już w piątek 27 maja.

O nowej regulacji pisze Bloomberg. Węgry już w listopadzie ubiegłego roku wprowadziły limit na cenę paliwa. Wynosi on 480 forintów za litr benzyny 95 lub oleju napędowego (ok. 5,63 zł za litr). Regulowana cena jest spowodowana inflacją

Zobacz wideo Ciemna strona fotowoltaiki [NextStation]

Węgry. Tańsze paliwo nie dla obcokrajowców

Od piątku ceny limitowane mają dotyczyć tylko Węgrów, a konkretnie kierowców aut na węgierskich numerach. Informację o tym przekazał w czwartek Gergely Gulyas, szef kancelarii premiera Węgier. Jak przekazał, kierowcy zagraniczni będą płacili kwotę rynkową, czyli wyższą. Gulyas, jak podaje agencja, nie odniósł się do kwestii zgodności tych regulacji z prawem unijnym.

Przepisy dotyczące jednolitego rynku UE zabraniają dyskryminacji ze względu na narodowość lub kraj zamieszkania. Zdaniem węgierskiego rządu, limit ma ukrócić "turystykę paliwową". 

Formalnie limit na ceny paliw mają obowiązywać do 1 lipca. Bloomberg zwraca uwagę, że piątkowa zmiana może oznaczać, iż niższe ceny zostaną utrzymane dłużej. 

Więcej o: