Wynajmujesz dom z panelami na dachu? Fiskus może się upomnieć o nowy podatek. Na tym nie koniec

Część osób, która zainwestowała w panele słoneczne, może być zaskoczona koniecznością odprowadzania nowego podatku. Stanowisko Dyrektora Krajowej Izby Skarbowej jest jednak jednoznaczne. Są sytuacje, w których daninę trzeba odprowadzić. Eksperci są zaskoczeni.

Fotowoltaika to jeden ze sposobów na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla i uniknięcie rosnących opłat za energię elektryczną. Niektórzy właściciele nieruchomości, którzy zdecydowali się na tego typu inwestycję, mogą wkrótce poczuć, że wpadli w urzędniczą pułapkę. Wszystko przez stanowisko fiskusa. 

Zobacz wideo Müller: Premier nie występował na konwencji, ponieważ jest to konwencja partii politycznej i występował jej prezes

Skarbówka: Wynajmujesz dom z panelami? Podatek

Dyrektor Krajowej Izby Skarbowej wydał stanowisko, w którym stwierdza, że właściciel nieruchomości, która jest zasilana panelami słonecznymi, powinien płacić podatek akcyzowy od wyprodukowanej energii, jeśli nieruchomość jest wynajmowana. Zdaniem fiskusa dochodzi bowiem wówczas do... sprzedaży energii. 

Na samym obowiązku zapłaty podatku się jednak nie kończy. Trzeba będzie też składać co miesiąc nowe deklaracje podatkowe - wyjaśnia cytowany przez "Dziennik Gazetę Prawną" Jacek Arciszewski, doradca podatkowy. I wyjaśnia, że osoby prawne miałyby jeszcze jeden obowiązek - rejestrastracja w specjalnym rejestrze. Jak wyjaśnia dziennik, eksperci podatkowi taką interpretacją prawa są zaskoczeni.

Obrady okrągłego stołu poświęconego innowacjom, w którym brali udział:wiceprzewodniczący wykonawczy KE Frans Timmermans oraz przedstawiciele świata czystych technologiiTimmermans dla Gazeta.pl: Polska może być prymusem zielonej transformacji

Co na to przepisy? Chodzi o odbiorców końcowych

Dlaczego większość osób, które zainwestowały w fotowoltaikę, nie słyszały o nowym podatku? Przepisy mówią bowiem, że o podatku akcyzowym, w przypadku energii elektrycznej mowa tylko, gdy sprzedaż energii elektrycznej dotyczy nabywcy końcowego. Tymczasem posiadacze paneli wyprodukowany prąd zużywają sami, a naddatek odsprzedają zakładowi energetycznemu. Ten nie on jest jednak odbiorcą końcowym. 

Stanowisko fiskusa może być zaskoczeniem szczególnie dlatego, że wychodzi ono na jaw dość późno. Moc zainstalowanej fotowoltaiki w Polsce wynosi bowiem ponad 9000 MW - co oznacza podwojenie w porównaniu z zeszłym rokiem. Liczba prosumentów, czyli osób wytwarzających energię elektryczną, przekroczyła pół miliona. Teraz część z nich musi liczyć się z nowym kosztem i nowymi formalnymi obowiązkami. 

Więcej o: