Inflacja i PKB. Analitycy policzyli, ile będzie kosztować gospodarki strefy euro odejście od rosyjskich surowców

Spadek PKB w strefie euro w 2022 roku o 1,2-2,6 proc. oraz wzrost inflacji o 1-3 pkt proc. - takie skutki może pociągnąć za sobą odejście od importu rosyjskiej ropy oraz gazu. - Przy takiej recesji prawdopodobne jest rozlewanie się problemów na region Europy Środkowo-Wschodniej - podają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego w raporcie udostępnionym portalowi Business Insider.

Na początku tego miesiąca przyjęto szósty pakiet sankcji UE wobec Rosji obejmujący m.in. częściowe embargo na import ropy, ale także odłączenie największego rosyjskiego banku od SWIFT-u, ograniczenia w eksporcie oraz zakaz nadawania na terenie Unii Europejskiej niektórych rosyjskich mediów. Według szacunków Komisji Europejskiej zwłaszcza ten pierwszy punkt mocno odbije się na wynikach gospodarki strefy euro.  

Zobacz wideo Rosyjski gaz nie płynie już do Polski. Jacek Ozdoba: Magazyny są zapełnione w ok. 76%

Wojna w Ukrainie. PKB spadnie, a inflacja wzrośnie

Jak podaje Business Insider, KE przewiduje, że "skala spadku PKB w strefie euro będzie zależna od tempa odchodzenia od rosyjskiego gazu". Niekorzystny scenariusz zakłada wzrost cen ropy naftowej i gazu ziemnego o 25 proc. "Wzrost kosztów obniży aktywność o 0,4 pkt proc., a dalsze 0,5 pkt będzie związane z globalnym pogorszeniem koniunktury" - wyjaśniają analitycy PIE.

Przewidywania Komisji Europejskiej, na które powołuje się BI, zakładają też, że ewentualne nagłe odcięcie dostaw gazu spowoduje spadek PKB w strefie euro o 1,2-2,6 pkt proc. w 2022 oraz 0,5-1 pkt proc. w 2023. Wzrośnie też inflacja, która zwiększy się o 1-3 pkt proc. w 2022 r. oraz nieznacznie w 2023 r.   

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Wojna w Ukrainie. Najgorzej będzie w Niemczech 

Bazowy scenariusz w takim wypadku to wzrost inflacji w strefie euro o 2 pkt proc. w 2022 r. oraz o prawie 0,5 pkt proc. w 2023 r., a rosnące ceny surowców energetycznych mogą jeszcze podnieść inflację o 0,5-0,7 proc. w dwóch kolejnych latach.  

Najbardziej pesymistycznie, według ekspertów PIE, ma wyglądać sytuacja w Niemczech. Spadek PKB może tam sięgnąć nawet 6 pkt proc., ale nie oznacza to, że inne nacje nie odczują tego kryzysu. Dla Polski gospodarka strefy euro jest o tyle ważna, że trafia tam około 60 proc. naszego eksportu. 

- Przy takiej recesji prawdopodobne jest rozlewanie się problemów na region Europy Środkowo-Wschodniej oraz spowolnienie w przemyśle – przewidują eksperci PIE, cytowani przez BI.  

Więcej o: