Kto i ile wpłaca na partie polityczne w Polsce? Teraz będzie to publiczne - w życie wchodzi ważna zmiana

W piątek 1 lipca weszły nowe przepisy o jawności wpłat na partie. Ugrupowania polityczne mają obowiązek prowadzić rejestr finansowania. Muszą się w nim znaleźć wszystkie wpłaty powyżej 10 tys. zł w skali roku.

Nowy obowiązek wprowadzono poprzez nowelizację Kodeksu karnego i niektórych innych ustaw, z 14 października 2021 roku. Zmiany wprowadzono w ustawie o partiach politycznych - od 1 lipca ugrupowania  muszą prowadzić bieżący i aktualizowany rejestr wpłat oraz umów. 

Zobacz wideo Przesunięcie wyborów samorządowych? Fogiel: Jeszcze nic nie forsujemy. Te analizy trzeba podjąć

Partie polityczne muszą ujawnić, kto wpłacił na nie pieniądze

Każda wpłata musi być udokumentowana w ciągu 14 dni od dnia, gdy partią ją otrzyma. To samo dotyczy zawartych umów, ich zmiany, rozwiązania lub odstąpienia, a także wypowiedzenia oraz wygaśnięcia. Rejestr ma być prowadzony w formie elektronicznej. Będzie można sprawdzić go na stronie partii w zakładce Biuletynu Informacji Publicznej (BiP) - informuje portal prawo.pl.

Rejestr będzie obejmował wpłaty, które przekroczą 10 tys. w ciągu roku. Nie trzeba wpisywać do niego składek członkowskich. Znajdą się w nim następujące informacje:

  • imię, nazwisko, imię ojca, oraz miejsce zamieszkania wpłacającego;
  • data wpłaty;
  • wysokość wpłaty.

W rejestrze będzie można wyszukać wpłaty na podstawie wszystkich powyższych danych. 

W przypadku umów rejestr będzie obejmował:

  • numer umowy - o ile taki nadano;
  • datę i miejsce zawarcia umowy;
  • okres obowiązywania umowy;
  • oznaczenie stron umowy, w tym przedstawicieli stron;
  • określenie przedmiotu umowy;
  • wartość przedmiotu umowy;
  • tryb zawarcia umowy.

Kary za brak rejestru

Kontrolę nad rejestrami będzie prowadziła Państwowa Komisja Wyborcza. Jeśli doszuka się jakichś nieprawidłowości, to może nałożyć karę administracyjną. Jej wysokość to 50 proc. wysokości wpłat lub  wartości przedmiotu umów. Grzywna będzie jednak wynosiła co najmniej 1000 zł, ale jednocześnie nie może przekroczyć 30 tys. zł. 

Więcej informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl 

Partia ma siedem dni na uzupełnienie brakujących danych w takim wypadku. Jeśli tego nie zrobi, PKW może ponowić nałożoną karę. 

Prezes UODO krytykował zmianę

Gdy przed rokiem PiS zaprezentował projekt zmian, skrytykował go prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, Jan Nowak. 

Jak wówczas stwierdził, konieczna byłaby ocena, "czy takie rozwiązanie jest adekwatne do zakładanego celu i nie prowadzi do nadmiernej ingerencji w prawo do ochrony danych osobowych i prawo do prywatności osób, których dane będą upubliczniane".

"Informacja o wpłacie na rzecz partii politycznej dokonanej przez osobę fizyczną może być uznana za pozwalającą na ustalenie profilu ideologicznego tej osoby" - dodawał Jan Nowak.

Prezes UODO przyznał przed rokiem, że uzasadnione jest przekazywanie danych z rejestru wpłat na przykład Państwowej Komisji Wyborczej. Zaznaczył jednak, że posłowie powinni wziąć pod uwagę "ryzyka, jakie powstaną dla tych osób (np. dyskryminacji) w związku z ujawnieniem faktu, iż wsparły one konkretną partię polityczną".

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: