Do Polski PiS dotarł węgiel. Tak jak do PRL cytrusy. Kuriozalna relacja w TVP [KOMENTARZ]

TVP Info w jednym z programów informacyjnych relacjonowała przybycie do Polski statku z węglem. "Jak państwo widzicie, w tym momencie właśnie trwa rozładunek" - opisywała reporterka. A mi przypomniały się opowieści o statkach pełnych cytrusów, które przybijały do Polski za PRL-u, gdy byłem dzieckiem. Czy Polska PiS to PRL-bis? Sami oceńcie.
Zobacz wideo Siedzieliśmy na najsłynniejszej ławce w kraju [wideo sprzed muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku]

Młodsi czytelnicy Gazeta.pl mogą nie do końca rozumieć, dlaczego niektórzy komentatorzy twierdzą, że żyjemy w PRL-bis. Nic dziwnego, skoro opowieści o tym, jak w Polsce żyło się "za komuny" znają wyłącznie z opowieści rodziców lub dziadków albo z filmów.

Czy te porównania to tylko czysta złośliwość przeciwników władzy? Wystarczy sięgnąć pamięcią. "Za komuny" brakowało bowiem w Polsce wielu towarów, co władza starała się ukryć. Pamiętam, jak całą rodziną szliśmy po proszek do prania. Przysługiwały po dwa opakowania na osobę - wliczając dzieci. Brakowało jednak nie tylko proszku do prania. Jednym z deficytowych towarów były cytrusy. Brak możliwości zakupu bananów czy pomarańczy z dzisiejszej perspektywy wydaje się absurdalny, gdy sklepie na stoiskach z owocami i warzywami można znaleźć bardziej egzotyczne produkty. Ale przed 1989 roku był codziennością.

"Do Polski przybył węgiel". Rządowa telewizja relacjonuje oczywistość

Powszechne dziś owoce sprowadzano do Polski w świetle jupiterów. "Dziennik Telewizyjny" - protoplasta dzisiejszych "Wiadomości" informował, gdy statek z frykasami przybijał do portu. Łudząco podobne sceny można zobaczyć dziś na ekranie telewizora. Kilka dni temu naczelny program informacyjny TVP poinformował, że do Polski przybył transport węgla z RPA;

Dzisiejsza dostawa węgla do portu w Świnoujściu to dostawa z Republiki południowej Afryki. Jak państwo widzicie, w tym momencie właśnie trwa rozładunek tego węgla na pokładzie tej jednostki, którą w tym momencie przypłynęło około 58 000 ton węgla. I, co warto podkreślić,  to pierwsza dostawa węgla dla polskiej energetyki i pierwsza dostawa węgla z RPA. Kolejne dostawy zaplanowane tutaj do portu w Świnoujściu zostały już na sierpień. Kierunki tych dostaw to także RPA, ale również Kolumbia czy chociażby Indonezja

- relacjonowała reporterka TVP. Zapewniła też widzów, że nie będzie problemu, by przepustowość portu zwiększyć.

Gorzkie pomarańcze i mało kaloryczny węgiel

Dlaczego dostrzegam tu analogię z PRL? Owoce sprowadzane do Polski z zaprzyjaźnionej Kuby nie zawsze były słodkie. Często przypływały do naszego kraju pomarańcze drugiego czy trzeciego sortu - gorzkie, niedojrzałe, a czasami trudno je było nawet pogryźć. Nawet tak lichej jakości cytrusy uchodziły jednak w Polsce za rarytas.

Podobnie jest z węglem, bo - to opinia ekspertów, nie moja - sprowadzony z dalekich zakątków świata surowiec też nie może być idealnej jakości. Traci bowiem na kaloryczności. Reporterka TVP nie wyjaśniła też, czy do portu w Świnoujściu dotarł węglowy miał, który ciężko będzie wykorzystać nawet w elektrociepłowniach, czy węgiel lepszej jakości. Nie wyjaśniono też, co z węglem do ogrzewania domów. Czy on również przypłynie? Na jak dużo surowca wystarczy dodatek węglowy, jeśli tona węgla kosztuje dzisiaj ponad 3000 zł?

'Węglowa mafia podbija ceny'Szef składu węglowego: "Węglowa mafia podbija ceny?". "Czeka nas kryzys"

"Ze świątecznych towarów brakuje nam obecnie śledzi solonych i cytrusów"

Kolejną analogię widać jak na dłoni, gdy znajdziemy na YouTubie archiwalne wydanie "Dziennika Telewizyjnego". Wystarczy chwilę posłuchać, by usłyszeć ten sam uspokajający ton. W dobie powszechnych niedoborów i pustych półek rządowa telewizja zapewniała, że wszystkiego jest pod dostatkiem.

Ze świątecznych towarów brakuje nam obecnie śledzi solonych i cytrusów. Pozostałe artykuły świąteczne, jak przyprawy, rodzynki, cynamon, olej, podstawowe gatunki mięsa, wędlin, ciast, wszystko posiadamy w sprzedaży

- relacjonowała jedna z kierowniczek sklepu w materiale nagranym w roku 1984. Władza ludowa zapewniała obywateli, że zrobią zakupy na święta, tak jak rząd PiS zapewnia Polaków, że nie zabraknie im węgla. Tymczasem według szacunków ekspertów w tym roku braki w surowcu wynieść mogą kilka milionów ton. No ale do Świnoujścia przybyło 58 tys. ton. Pocieszmy się tą kroplą w morzu potrzeb. 

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Jacek SasinPowstaje Krajowa Grupa Spożywcza. Powrót do PRL? Minister oburzony

Więcej o: