Polacy rzucili się na chrust - tak jak radził wiceminister klimatu. Mocny wzrost sprzedaży gałęziówki

Lasy Państwowe sprzedały do końca sierpnia br. 545 tys. m sześc. gałęziówki. To o 46 proc. więcej niż w tym samym okresie w 2021 r. - poinformowały Lasy Państwowe. Z kolei sprzedaż grubszego drewna opałowego wzrosła o ponad 40 proc. Już na początku czerwca w związku z rosnącymi cenami energii i opału wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka mówił, że cały czas można zbierać gałęzie na opał.

Lasy Państwowe poinformowały o sierpniowych wynikach sprzedaży tzw. gałęziówki. Rzecznik tej organizacji podał również przeciętną cenę drewna z gałęzi i grubszego drewna opałowego.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

TechnoTerapiaKobiety podbijają branżę IT. Te zawody przyszłości stoją przed nimi otworem [PODCAST]

Lasy Państwowe: Wzrosła sprzedaż chrustu i drewna opałowego

- Do końca sierpnia sprzedaliśmy o 46 proc. więcej takiego drewna niż do końca sierpnia 2021 r. Było to 545 tys. m sześc. - powiedział Michał Gzowski w rozmowie z PAP, cytowany przez serwis Bankier.pl. Wskazał, że większa sprzedaż dotyczy także grubszego drewna opałowego (pow. 7 cm). - Większa sprzedaż była możliwa na zasadzie przeniesienia ciężaru pozyskania na cięcia sanitarne i uprzątanie wiatrołomów z początku roku. Tego drewna sprzedaliśmy od początku roku do końca sierpnia 2,42 mln m sześc., o 42 proc. więcej niż do końca sierpnia 2021 r. - przekazał rzecznik Lasów Państwowych.

Jak wyjaśnił, 1 m sześc. drewna z gałęzi kosztował przeciętnie 31 zł netto (są lokalne różnice), natomiast średnia cena grubszego drewna opałowego to 120 zł za m sześc.

Wycinka drzew w lasach - zdjęcie ilustracyjneW Polsce całe drzewa mogą być spalane w elektrowniach

Kryzys energetyczny. Wiceminister klimatu radził zbierać chrust. Ceny opału wzrosły, a w lasach złodzieje kradną drewno

W związku z trwającym kryzysem energetycznym - wysokim cenami węgla i rosnącymi cenami ogrzewania - w polskich lasach coraz częściej dochodzi do kradzieży drewna. - Mamy 14 przypadków kradzieży. Jak sięgnę pamięcią, taka liczba kradzieży była w okolicach 2005-2006 roku - mówił komendant Straży Leśnej w Nadleśnictwie Kliniska Mateusz Bzdęga w Polsat News.

Przypomniał, że mając specjalne pozwolenie, drewno na opał można przygotować samemu. - Takie drewno pozyskujemy tylko z drzew leżących. Nie ścinamy drzew stojących. Układamy stosy, po czym leśniczy przychodzi, mierzy, odbiera i wycenia - wskazał komendant Straży Leśnej w Nadleśnictwie Kliniska.

DrewnoPrzybywa kradzieży drewna. Leśne gangi zbierają je nawet na handel

W związku z rosnącymi cenami energii i opału, wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka mówił na początku czerwca br., że "cały czas obowiązuje możliwość zbierania gałęzi na opał". Oczywiście zbieranie gałęzi w lesie wymaga specjalnego zezwolenia Lasów Państwowych.

Natomiast jak wynika z art. 290 Kodeksu karnego, kto w celu przywłaszczenia dopuszcza się wyrębu drzewa w lesie, podlega odpowiedzialności jak za kradzież, tj. od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. W razie skazania za wyrąb drzewa albo za kradzież drzewa wyrąbanego lub powalonego sąd orzeka na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w wysokości podwójnej wartości drzewa.

Zobacz wideo Kotecki: Potrzebna jest bardzo silna i szybka transformacja energetyczna w Europie
Więcej o: