Fala kradzieży w całej Polsce. Ubezpieczenia mogą nie pokryć strat. "Kradną nawet pompy ciepła"

Kradzieże z włamaniem to obecnie problem w całej Polsce. Praktycznie w każdym regionie ich liczba względem ubiegłego roku wzrosła. Z domów Polaków znikają rowery i elektronika, ale też klimatyzatory i pompy ciepła. Rosnąca z miesiąca na miesiąc inflacja doprowadziła do sytuacji, w które sumy zawarte w ubezpieczeniach nie oddają realnej wartości ubezpieczonych dóbr, co za tym idzie odszkodowanie może nie pokryć strat.

Pierwsze półrocze tego roku to prawdziwy "festiwal" kradzieży. Sklepy spożywcze odnotowały 17 219 takich naruszeń - wzrost o 27,6 proc. niż w roku ubiegłym. O 43 proc. zwiększyła się liczba przestępstw kradzieży na stacjach paliw w pierwszej połowie roku. Policja donosi także o "leśnych gangach", które kradną drewno, a Łódź alarmuje o znikających rowerach miejskich. KGP informuje, że wzrosła także liczba włamań.  

Polska. Zdecydowanie rośnie liczba kradzieży

Według policyjnych statystyk, do których dotarł Business Insider, w pierwszym półroczu w Poznaniu było aż o 30 proc. więcej kradzieży z włamaniem niż w tym samym okresie w 2021 r. Zdecydowany wzrost był także w Lublinie - wyniósł 22 proc., a także w Warszawie o 8 proc. i w Gdańsku o 5. 

- Statystyki pokazują, że złodzieje kradną najczęściej elektronikę, biżuterię i gotówkę oraz mienie przechowywane w piwnicach m.in. rowery i inny sprzęt sportowy, ale ich łupem padają nawet urządzenia techniczne takie jak klimatyzatory czy elementy pieców i pomp ciepła - wyjaśnia Kordian Czuryłło, menadżer produktu w towarzystwie ubezpieczeniowym Warta, cytowany przez BI. 

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Ubezpieczenia mogą nie pokryć strat kradzieży przez inflację

Analitycy Warta zwracają uwagę, na problem, który mogą mieć ofiary kradzieży z powodu inflacji. Wysokość odszkodowania zależy bowiem od sumy zapisanej w umowie ubezpieczenia. Klienci jednak przez lata wykupując kolejne polisy, często powielili wysokość tych sum bez zastanowienia nad ich realną wartością. Przypominamy, że inflacja w sierpniu wyniosła 16,1 proc. a to oznacza, że realną wartość produktów mogła wzrosnąć. W konsekwencji sumy zapisane w umowie mogą nie pokryć całych strat spowodowanych kradzieżą.

- Aby mieć pewność pełnej ochrony i uniknąć rozczarowania przy wypłacie odszkodowania, ubezpieczeni powinni zadbać o aktualizowanie sumy ubezpieczenia, uwzględniając nowe, inflacyjne realia - radzi Kordian Czuryłło z Warty, cytowany przez BI.  

Również z powodu inflacji próg kradzieży, powyżej której czyn będzie uznany za kradzież, a nie wykroczenie, ma pójść w górę z 500 do 800 zł - tak wynika z projektu ustawy przygotowanego przez rząd. Ta granica kwotowa jest kluczowa, bo o ile za przestępstwo kradzieży grozi nawet do pięciu lat więzienia, o tyle wykroczenie jest karane "tylko" grzywną i karą aresztu do 30 dni. 

Zobacz wideo Jak mogą wyglądać rachunki za prąd w przyszłym roku?
Więcej o: