ArcelorMittal w październiku wyłączy czasowo wielki piec. Powód? Kryzys. Jest porozumienie ze związkami

Prawdopodobnie 8 października dojdzie do wygaszenia jednego z dwóch pieców huty ArcelorMittal w Dąbrowie Górniczej. Spółka podaje kilka przyczyn, m.in. spadek zamówień w połączeniu z wysokimi cenami energii i gazu oraz uprawnień do emisji CO2. Przestój może potrwać od kilku tygodni do nawet pół roku. Zgodnie z uzgodnionym we wtorek porozumieniem pomiędzy zarządem huty a stroną związkową, pracownicy nie stracą pracy, choć może się okazać, że zarobią mniej niż do tej pory.

O planie wstrzymania pracy jednego z dwóch wielkich pieców w hucie w Dąbrowie Górniczej spółka ArcelorMittal Poland poinformowała już 8 września br. Dotychczas jednak nie był znany dokładny termin czasowego wygaszenia pieca nr 3 (w dąbrowskiej hucie działają obecnie piece nr 2 i 3), trwały też uzgodnienia ze stroną związkową.

Spółka decyzję uzasadniała m.in. trudną sytuacją rynkową, związaną m.in. ze spowolnieniem gospodarczym w Europie czy rosnącym importem spoza UE. Wskazywała przy tym, że ceny uprawnień do emisji CO2 nie dotyczą producentów stali spoza Unii Europejskiej.

Obserwujemy spadek popytu, a portfel zamówień jest poniżej poziomu pracy technologicznego minimum dwóch wielkich pieców

- mówił Frederik Van De Velde, dyrektor generalny ArcelorMittal Poland. Do tego spółka dokładała także wzrost cen energii i gazu.

Zobacz wideo

Produkcja okienGniezno. Fabryka okien wprowadziła czterodniowy tydzień pracy. To nie benefit

Jest porozumienie ze związkowcami

Teraz wiadomo już więcej szczegółów dotyczących wygaszenia wielkiego pieca w dąbrowskiej hucie. Po pierwsze, ma on zostać wygaszony prawdopodobnie 8 października. Choć rzeczniczka spółki Monika Olech zaznacza w rozmowie z Gazeta.pl, że możliwe jest jeszcze nieznaczne przesunięcie tego terminu.

Po drugie, wiadomo już także - choć z dużym marginesem czasowym - kiedy piec nr 3 powróci do eksploatacji. Stanie się to w okresie od sześciu tygodni po jego wygaszeniu (czyli w drugiej połowie listopada br.) do końca marca 2023 r. (gdy z kolei planowany jest początek remontu drugiego z wielkich pieców - nr 2). Dokładny termin wznowienia pracy wielkiego pieca nr 3 będzie zależał przede wszystkim od sytuacji rynkowej.

W końcu po trzecie i z punktu widzenia pracowników najważniejsze. Zgodnie z uzgodnionym we wtorek 27 września porozumieniem ze stroną związkową, przestój wielkiego pieca nr 3 ma być tylko czasowy i nie wiązać się ze zwolnieniami pracowników.

W porozumieniu znalazły się gwarancje dotyczące ponownego uruchomienia pieca nr 3 we wspomnianym przedziale czasowym oraz utrzymania zdolności produkcyjnych na co najmniej dotychczasowym poziomie. W drugiej części porozumienia znalazły się także gwarancje dotyczące zatrudnienia pracowników. Pracodawca zagwarantował, że czasowe wyłączenie wielkiego pieca nr 3 nie będzie stanowiło podstawy do rozwiązywania umów o pracę

- mówi w rozmowie z Gazeta.pl Lech Majchrzak, przewodniczący NSZZ "Solidarność" w ArcelorMittal Poland. Potwierdza to spółka w komunikacie opublikowanym na Twitterze.

  • Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Jak wyjaśnia Majchrzak, w czasie przestoju wielkiego pieca nr 3 pracownicy będą przechodzić szkolenia. Mają także wykorzystać zaległe i bieżące, nierozplanowane urlopy. Ograniczona zostanie także praca w nadgodzinach.

W dalszej kolejności ArcelorMittal może też sięgnąć po kolejne kroki - proponować pracę na innych stanowiskach (przekwalifikowanie miałoby następować na koszt spółki) i kierować pracowników do pracy w innych lokalizacjach (Krakowie, Sosnowcu, Świętochłowicach, Chorzowie).

Dopiero w ostateczności pracownicy będą kierowani na postojowe. Pracownicy będą wówczas zwolnieni z obowiązku świadczenia pracy i przebywania w miejscu pracy, a za czas postojowego będą mieć wypłacaną płacę zasadniczą

- wyjaśnia Majchrzak.

Słowem - ArcelorMittal gwarantuje, że nie będzie zwalniał pracowników, ale jednak część z nich zapewne będzie musiała liczyć się z pewnymi niedogodnościami, m.in. niższymi wypłatami (bez nadgodzin, a w czasie ewentualnego postojowego bez premii i dodatków za uciążliwość pracy w systemie zmianowym) czy pracą na innym stanowisku czy w innym miejscu.

Lech Majchrzak z "Solidarności" w ArcelorMittal Poland dodaje też, że planowany na koniec marca początek remontu wielkiego pieca nr 2 ma potrwać dwa-trzy miesiące. Spółka i strona związkowa mają wówczas zawrzeć kolejne porozumienie, która ma regulować kwestie pracownicze w tym okresie.

Gdy na początku września ArcelorMittal Poland ogłaszał plan czasowego wyłączenia wielkiego pieca nr 3, związkowcy ostrzegali, że może powtórzyć się sytuacja z krakowskiej huty spółki z 2020 r. Wówczas również mówiono tylko o czasowym wyłączeniu wielkiego pieca, a ostatecznie zdecydowano o jego trwałym wygaszeniu i likwidacji części surowcowej huty w Krakowie. Teraz, jak mówi Majchrzak, te obawy są nieco mniejsze.

Po zawarciu porozumieniu, w którym pracodawca zobowiązał się do ponownego uruchomienia wielkiego pieca nr 3, docelowo pracy na dwa wielkie piece i utrzymania mocy produkcyjnych na przynajmniej dotychczasowym poziomie, te obawy zostały trochę osłabione. Ale jesteśmy korporacją międzynarodową i różne scenariusze mogą być realizowane. Całkowicie się więc obaw nie pozbyliśmy

- mówi Majchrzak.

  • Więcej o gospodarce przeczytaj na stronie głównej Gazeta.pl

Armenia Russia UkraineRosjanie szukają pracy w Polsce. 'Wzrost zainteresowania o 600 proc.'

Więcej o: