Będzie nowa "kampania żarówkowa". Tym razem winny Putin. Na billboardach w całej Polsce

Polski Komitet Energii Elektrycznej zapowiada nową kampanię - w Polsce mają pojawić się billboardy informujące, że wysokie ceny energii to broń Putina. W skład komitetu wchodzą spółki energetyczne, które na początku 2022 r. tały za "kampanią żarówkową", informującą o rzekomej winie Unii Europejskiej za wysokie ceny energii.

Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE) zapowiedział ogólnopolską kampanię pod nazwą "Walczymy o polską niezależność" [oryginalnie, w komunikacie PKEE wszystkie człony nazwy kampanii są pisane wielkimi literami: "Walczymy o Polską Niezależność"]. Ma ona informować m.in. o tym, że Rosja wykorzystuje energetykę jako broń przeciwko Polsce i Europie i że winę za wysokie ceny energii w Polsce ponosi Putin.

Więcej informacji z Polski przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Chleb (zdjęcie ilustracyjne)Piekarze dociśnięci przez kryzys energetyczny. Sytuacja może szybko się zmienić

"Rosyjska dezinformacja wykorzystuje wysokie ceny energii do siania niepewności i strachu"

"Zarówno Polskę, jak i całą Europę zalewa fala fałszywych informacji dotyczących energetyki" - pisze PKEE na swojej stronie, ale nie podaje żadnych przykładów. "Rosyjska dezinformacja wykorzystuje wysokie ceny energii, spowodowane przez wojnę Putina oraz agresywną polityką energetyczną Kremla, do siania niepewności i strachu. Cel rosyjskiej propagandy jest prosty - destabilizacja Polski i jej sojuszników w Unii Europejskiej oraz NATO" - czytamy w komunikacie PKEE.

- Naszą odpowiedzią na propagandę Kremla jest merytoryczna wiedza o energii, o przyczynach wzrostu cen oraz o tym, co robi nie tylko polski rząd, ale również sektor energetyczny, by chronić Polaków przed wysokimi cenami energii elektrycznej - powiedział Wojciech Dąbrowski, prezes rady zarządzającej PKEE oraz prezes Polskiej Grupy Energetycznej, cytowany w komunikacie.

Najbardziej rzucającym się w oczy elementem najnowszej kampanii PKEE będą billboardy, które pojawią się w całej Polsce. Będą przedstawiać słup energetyczny rzucający cień w postaci karabinu maszynowego, co ma pokazywać, że Rosja wykorzystuje energię elektryczną i kryzys energetyczny jako broń przeciwko Polsce i Europie. Na grafice widoczna jest też wielka twarz prezydenta Rosji Władimira Putina i headline: "Wysokie ceny energii to też jego broń".

Minister aktywów państwowych Jacek SasinJacek Sasin o "kampanii żarówkowej": Mniej niż 60 proc. Ale i tak dużo

Nowa "kampania żarówkowa" nadchodzi

Za najnowszą kampanią, która całą winę za ceny energii w Polsce przypisuje Putinowi, stoi Polski Komitet Energii Elektrycznej, czyli powstałe w 1997 r. stowarzyszenie sektora elektroenergetycznego. W jego skład wchodzą spółki, które wcześniej sfinansowały tzw. kampanię żarówkową. Przypomnijmy, kampanię, która ruszyła na początku 2022 r., zleciło Towarzystwo Gospodarcze Polskie Elektrownie, a konkretnie pięciu jego członków. To spółki państwowych producentów energii: Tauron Wytwarzanie, Enea Wytwarzanie, Enea Połaniec, PGE GiEK oraz PGNiG Termika. "Kampania żarówkowa", w której zarzucano Unii Europejskiej wysokie ceny energii, pochłonęła 12 mln zł.

Więcej o kontrowersjach związanych z "kampanią żarówkową" przeczytasz w poniższym artykule:

Antyunijna kampania o cenach prąduSzef IEA: To nieprawda, że polityka klimatyczna odpowiada za drogi prąd

Więcej o: