Prezes PGE chciałby łączyć się z innymi spółkami. Tak, jak Orlen. "Nie jest to zły pomysł"

- Nie jest to zły pomysł, aby w konsekwencji kiedyś powstała firma, która połączy te wszystkie obszary działalności - tak prezes PGE Wojciech Dąbrowski, mówi o pomyśle ewentualnego połączenie swojej spółki z Tauronem czy Eneą. Jak na razie rząd kończy jednak tworzenie paliwowego molocha.
Kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego. Elektrownia PGE Turów
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Fuzja spółek Orlen i Lotos, która formalnie zakończyła się w ubiegłym tygodniu, wcale nie musi być ostatnim akordem w tworzeniu państwowych molochów. Paliwowy gigant będzie bowiem dalej wchłaniał, docelowo ma bowiem połączyć się także z PGNiG. Proces fuzji w tym wypadku jeszcze trwa. 

Zobacz wideo Skąd nagły boom na atom? Ekspertka: Politycy w końcu podejmują kroki, których nie podjęli przez cały szereg lat

PGE połączy się z Tauronem i Eneą? "Uważam, że jest to bardzo dobry pomysł"

Na tym jednak nie koniec. Możliwe bowiem, że obok państwowego giganta paliwowego powstanie i energetyczny. Tego w każdym razie najwyraźniej chciałby Wojciech Dąbrowski, prezes PGE, który połączeniu spółek odpowiedzialnych za produkcję energii, odnawialne źródła i ciepłownictwa, mówi wyraźne "tak". Swoją przychylną opinię na temat ewentualnego połączenia się z Tauronem i grupą Enea przekazał na antenie Polskiego Radia. 

- Nie jest to zły pomysł, aby w konsekwencji kiedyś powstała firma, która połączy te wszystkie obszary działalności, czyli dystrybucję, odnawialne źródła energii (OZE) i ciepłownictwo i powstanie jedna, duża, silna firma w przyszłości. Uważam, że jest to bardzo dobry pomysł, w sumie tak naprawdę naturalny - powiedział. 

Zaznaczył przy tym, że idea "musi on zyskać akceptacje rządu, a także strony społecznej". - Nie zapominajmy o tym, że firmy to ludzie. Dochodzą takie sygnały, że jest zrozumienie, że jest to kwestia naturalna w przyszłości, by one ze sobą ściśle współpracowały - dodał szef PGE. 

Morawiecki chwali fuzję Orlenu  Lotosu. "Duży może więcej"

Tworzenie dużych firm najwyraźniej podoba się rządowi. Premier Mateusz Morawiecki połączenie Lotosu i Orlenu ocenił bowiem w samych superlatywach. Po zatwierdzeniu fuzji przez sąd, co miało miejsce 2 listopada, Morawiecki powiedział, że większe firmy mają większe możliwości w zakresie inwestycji i dostęp do tańszego kapitału, dzięki czemu mogą więcej środków przeznaczyć na badania i rozwój. "Duży może więcej" - stwierdził. 

Jak na razie rząd o fuzji spółek energetycznych nie mówi. Chcę dokończyć stworzenie molocha paliwowego. Na początku ubiegłego października akcjonariusze PGNiG przegłosowali połączenie z Orlenem podczas Walnego Nadzwyczajnego Zgromadzenia. Za było 99,99 procent głosów, które reprezentowały 85,83 procent akcjonariuszy.

Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: