Cóż za niespodzianka w Czechach. Chodzi o inflację. Ekonomiści patrzą na Polskę. Coraz trudniej się porównywać

Inflacja w Czechach spadła w październiku, i to mocno, oddalając się od 20 procent. W teorii nie powinna być to niespodzianka, dane jednak zaskoczyły. Ekonomiści porównali sytuację inflacyjną Czech, Węgier i Polski.

Czechy zanotowały 15,1 proc. inflacji w październiku w ujęciu rok do roku. To wyraźny spadek, bo we wrześniu wskaźnik wyniósł 18 proc. Dane były też zaskoczeniem, bo średnia oczekiwań zakładała wprawdzie spadek, ale symboliczny, do "polskiego" poziomu 17,9 proc. Co się stało?

Czechy. Inflacja wyraźnie spadła

Ogólny wskaźnik inflacji CPI (ang. consumer price index - wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych) obniżyły ceny energii, które spadły 38,2 proc. rok do roku (jeszcze we wrześniu rosły o 37,8 proc.). Ten spadek to efekt uwzględnienia tak zwanej taryfy oszczędnościowej, rządowego programu łagodzącego wzrost cen energii, który obowiązuje od października.

To czynnik, którego można było się spodziewać, a jednak dane zaskoczyły ekonomistów i analityków. Także z czeskiego banku centralnego. W komentarzu do danych o inflacji CNB napisał tak: "Wzrost cen konsumpcyjnych w ujęciu rocznym w październiku był o ponad dwa punkty procentowe mniejszy niż oczekiwano w jesiennej prognozie CNB. Ujemne odchylenie było spowodowane cenami administrowanymi, które odzwierciedlały spadek cen energii elektrycznej w wyniku statystycznego uwzględnienia taryfy oszczędnościowej. Efekt ten nie został wprost uwzględniony w prognozie CNB" (swoją drogą, ciekawa tradycja oficjalnych, regularnych komentarzy do takich danych ze strony banku centralnego). 

Czech Republic ProtestCzeski sukces demograficzny. 'Zagrało wiele różnych czynników'

Niemniej, wpływ zaadministrowanych niższych cen energii jest imponujący. W ujęciu miesięcznym w Czechach ceny wręcz spadły, i to także solidnie, bo o 1,4 proc. - Czesi mają zatem miesięczną deflację. Polscy ekonomiści z banku PKO BP szacują, że gdyby nie te niższe taryfy energetyczne, inflacja w Czechach w ujęciu rocznym wzrosłaby zamiast spaść, do 18,6 proc., a w miesięcznym wyniosła 1,6 proc. 

To dlatego, że ceny żywności mocno wzrosły - o 25,1 proc. rok do roku i 3 proc. miesiąc do miesiąca. W ujęciu rocznym mąka podrożała o 53,3 proc., chleb o 35,5 proc, drób o 42,3 proc., mleko o 38,1 proc., jajka o 52,8 proc., a cukier o 105,4 proc. - tutaj możemy poczuć pewne pokrewieństwo z Czechami. 

Kadr z bajki 'Krtek a žabka' ('Krecik i żabka'), ostatniego odcinka serii o KrecikuHistoria Krecika. Od zachwytu nad spodniami po czeski sąd najwyższy

Polska, Czechy, Węgry i inflacja 

Ogólnie jednak porównywać się w regionie może być coraz trudniej, na co też zwracają uwagę polscy ekonomiści. Eksperci Pekao SA zestawili inflację w Polsce, Czechach i Węgrzech. Aktualnie najwyższą inflację CPI w tej grupie mają Węgry - w październiku wyniosła 21,5 proc. rok do roku, podbijana przez żywność (co ciekawe - i mało optymistyczne dla perspektyw zwalczania wysokich cen - inflacja bazowa, bez cen żywności i energii, jest jeszcze wyższa niż CPI - 22,3 proc.). Polska ze swoimi 17,9 proc. znajduje się w środku tej stawki. 

Działania rządów nieco zaburzają obraz inflacji. Ekonomiści Pekao pokazali to na przykładzie cen energii. Na poniższym wykresie dobrze widać odmrożenie tych cen przez Węgry i niedawny ruch Czech. Przypominają, że w Polsce uspokojenie w tym zakresie zobaczymy w przyszłym roku. 

Warto też rzucić okiem na ceny żywności. Wspomniana węgierska inflacja wzrosła w dużej mierze z powodu drastycznych podwyżek cen żywności - o 40 proc. rok do roku. Na przykład chleb podrożał o 81,4 proc., a jajka o 87,9 proc. 

Jajka dołączyły właśnie (razem z ziemniakami) do listy produktów, których ceny zostały zamrożone przez rząd. Od lutego obowiązują już ceny maksymalne na cukier, mąkę pszenną, olej słonecznikowy, udziec wieprzowy, mięso z kurczaka i mleko UHT 2,8 proc. Jak widać, niespecjalnie to pomaga. Żywność drożeje silnie także w Polsce i w Czechach, ale to Węgrzy mają z tym największy - ogromny już - problem. 

Ceny żywności na WęgrzechWęgry mrożą ceny jajek i ziemniaków. Orban reaguje na wysoką inflację

W Polsce w październiku żywność i napoje bezalkoholowe podrożały o 21,9 proc. rok do roku. Na razie znamy tylko tzw. szybki, wstępny raport GUS o inflacji za ubiegły miesiąc. Pełny zostanie opublikowany w najbliższy wtorek o 10:00. 

Zobacz wideo Jak przedstawia się sytuacja na rynku mieszkań? Pytamy eksperta
Więcej o: