Emerytury. Kobiety w Polsce będą żyły dłużej niż myślą. A "to odsłania poważny problem"

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni w Polsce przewidują, że będą żyć 74 lata - wynika z badania przeprowadzonego przez Norstat na zlecenie Allianz Polska. Statystycznie rzecz biorąc panie będą żyć jednak znacznie dłużej - ok. 80 lat.

Zarówno mężczyźni, jak i kobiety przewidują, że przeżyją 74 lata - takie wyniki przynosi badanie Norstat na zlecenie Allianz Polska. Tymczasem - jak czytamy w informacji prasowej - z danych GUS za 2021 r. wynika, że mężczyzna w Polsce żyje przeciętnie 72 lata, a kobieta 80 lat. 

Tutaj ważne zastrzeżenie! Przytoczone przez Allianz Polska dane dotyczą przeciętnego trwania życia w Polsce. Należy jednak mieć na uwadze, że przewidywana dalsza długość życia zmienia się wraz z przeżyciem każdego kolejnego roku.

I tak - nadal powołując się na dane GUS za 2021 r. - mężczyzna, który dożył 60 lat, ma przeciętnie przed sobą jeszcze ponad 17 lat życia (czyli przeciętnie umrze w wieku 77 lat). Jeśli mężczyzna dożył 67 lat, to przeciętnie ma przed sobą jeszcze ok. 13 (czyli umrze w wieku 80 lat). 

Podobnie sytuacja ma się z kobietami. Przykładowo, przeciętnie rzecz biorąc 60-latka ma przed sobą jeszcze ponad 22 lata życia, 67-latka prawie 17, a 74-latka 12.

Badanie przeprowadzono na grupie osób w wieku 30-50 lat. Obecne tabele GUS wskazują, że kobiety w takim wieku przeciętnie umrą w wieku 80-81 lat, w mężczyźni - 73-75.

ZUSJest nowa prognoza ZUS. Nie pozostawia złudzeń

Emerytury kobiet znacznie niższe niż mężczyzn

Abstrahując jednak od tego zastrzeżenia, widać wyraźnie z badania, że kobiety myślą, że będą żyć krócej niż w rzeczywistości (oczywiście średnio rzecz ujmując) przyjdzie im żyć. To, jak napisano w informacji prasowej Allianz Polska - "odsłania poważny problem, jak zapewnić kobietom odpowiedni standard życia na emeryturze".

Wiadomo, czym zajmuje się Allianz Polska (oferuje produkty ubezpieczeniowe czy oszczędnościowe-inwestycyjne), więc trudno się dziwić, że oczywiście w obliczu prezentowanych danych zachęca m.in. do regularnego oszczędzania z myślą o jesieni życia - w tym np. na IKZE, IKE, PPK czy PPE (oczywiście do tej zachęty się przyłączamy).

Przy tym odsłania czy przypomina także kilka innych przykrych faktów, m.in. że kobiety otrzymują niższe emerytury z ZUS czy KRUS niż mężczyźni.

Po waloryzacji w marcu 2022 r., średni poziom emerytury z ZUS dla kobiet wynosił nieco ponad 2,1 tys. zł brutto, podczas gdy w przypadku mężczyzn prawie 3,2 tys. zł brutto 

- mówi Agnieszka Jaworska-Martycz, ekspertka Instytutu Emerytalnego. Z jednej strony kobiety wcześniej przechodzą na emerytury, z drugiej - odprowadziły zwykle mniej składek niż mężczyźni (bo mniej zarabiały, a ich praca zawodowa była krótsza ze względu na urlopy macierzyńskie i wychowawcze).

  • Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Ile zarabiamy, a ile będziemy zarabiać, jak kształtują się emerytury, co z bezrobociem w Polsce, jakie są trendy na rynku pracy i jakie zmiany szykuje rząd? Więcej na te tematy czytaj pod linkiem: next.gazeta.pl/praca

Emerytury kobiet. Czas na wyższe renty wdowie?

Warto przy tym dodać, że - statystyka nie kłamią - przeciętnie rzecz biorąc kobieta na emeryturze owdowieje i kilka czy kilkanaście ostatnich lat życia będzie musiała spinać budżet domowy samodzielnie (ewentualnie np. z pomocą dzieci). A to dla wielu może oznaczać znaczne pogorszenie statusu materialnego.

Dziś owdowiała emerytka może zostać przy swoim świadczeniu lub pobierać 85 proc. emerytury zmarłego męża (oczywiście analogiczne zasady obowiązują wdowców). Przykładowo, jeśli emerytura kobiety wynosi 2 tys. zł, a jej męża 3 tys. zł, to po jego śmierci może ona pobierać świadczenie w wysokości 2550 zł (85 proc. z 3 tys. zł). 

Ale pojawiają się dyskusje nad podniesieniem tej tzw. renty wdowiej. Zgodnie z projektem Lewicy, do obecnej renty wdowiej (85 proc. emerytury zmarłego małżonka) powinno się dodawać jeszcze 50 proc. własnego świadczenia. Dla przykładu powyżej, oznaczałoby to, że wdowa otrzymywałaby 3550 zł.

Z kolei Koalicja Obywatelska proponuje, aby do własnej emerytury wdowy dodawać 25 proc. świadczenia zmarłego męża. To oznaczałoby, że świadczenie wdowy z przykładu powyżej wyniosłoby 2750 zł - 2 tys. zł własnej emerytury i 750 zł "po mężu" (25 proc. z 3 tys. zł). 

  • Więcej o gospodarce przeczytaj na stronie głównej Gazeta.pl

South Korea Financial MarketsJak może wyglądać nasza emerytura? Oczy na Japonię. Oni już to mają

Emerytury nie wystarczą, trzeba dłużej pracować

Z badania Norstat dla Allianz wynika także, iż większość Polaków i Polek uważa, że emerytura z ZUS lub KRUS nie wystarczy im na utrzymanie. Na świadczenia wyłącznie z systemu publicznego liczy tylko 18 proc. badanych. Z kolei aż 77 proc. zamierza nadal pracować po osiągnięciu wieku emerytalnego - z chęci lub konieczności.

Tutaj deklaracje są podobne niezależnie od płci. 29 proc. ankietowanych kobiet i mężczyzn chce jak najdłużej czuć się aktywnymi, jedną czwartą motywuje potrzeba dorobienia, by mieć pieniądze na utrzymanie, a 23 proc. uważa, że będzie musiała pracować… żeby mieć z czego żyć

- czytamy w informacji prasowej.

Jak przypomina Agnieszka Jaworska-Martycz z Instytutu Emerytalnego, o ile dziś średni poziom emerytury w Polsce stanowi obecnie ok. 50 proc. wynagrodzenia, to niestety wskaźnik ten systematycznie spada. W przypadku obecnych 30-latków wyniesie ok. 30 proc.

Prawdopodobnie z tego wynika systematycznie wzrastająca w ostatnich latach liczba pracujących emerytów (w ciągu ostatniej dekady wzrosła ona o 250 tys.) 

- wyjaśnia Jaworska-Martycz.

Zobacz wideo Grabowski: Będziemy musieli pracować dłużej
Więcej o: