Media poinformowały o śmierci rosyjskiego miliardera, byłego współwłaściciela RosEvroBank Siergieja Griszyna. Zmarł 6 marca 2023 roku w wieku 56 lat. Śmierć rosyjskiego oligarchy przyszła w niespodziewanym momencie, jeszcze niedawno wydawało się, że udaje mu się dostosować do nowych realiów gospodarczych wywołanych napaścią Rosji na Ukrainę.
Griszyn kilka tygodni doznał wylewu. Według brytyjskich mediów miliarder zmagał się też z sepsą. Jego śmierć podsyciła jednak spekulacje, ponieważ jest kolejnym rosyjskim oligarchą, który odszedł w nie do końca jasnych okolicznościach.
Oligarcha był w przeszłości oskarżany o to, że majątku dorobił się, wyprowadzając pieniądze z rosyjskiego systemu bankowego w latach 90. Miał zyskać w ten sposób... 60 mld dol. W ostatnich latach media rozpisywały się o sprzedaży należącej do niego posiadłości, którą kupił książę Harry.
Griszyn po wyprowadzeniu pieniędzy z Rosji uciekł do Stanów Zjednoczonych. Po latach wrócił jednak do Rosji, wydania amerykańskiego paszportu odmówił mu bowiem Donald Trump. Do Griszyna przylgnęło określenie "oligarcha z blizną", gdyż to w jego posiadłości kręcono słynny film Briana de Palmy z Alem Pacino z 1983 roku.
W lutym media informowały, że nie żyje oligarcha Wiaczesław Rowniejko, rosyjski potentatem naftowy i gazowy. Został znaleziony w swojej posiadłości. Był ósmą czołową postacią rosyjskiego rynku energetycznego, która zginęła od początku 2022 roku. 59-latek został znaleziony nieprzytomny około godz. 23. Lekarzom nie udało się go uratować. Rosyjskie służby twierdzą, że do zgonu oligarchy nie przyczyniły się osoby trzecie. Śledztwo jest w toku.
Więcej informacji gospodarczych na stronie głównej Gazeta.pl