Pasażer z niepełnosprawnością wyczołgał się z samolotu Ryanaira. "Chciałem podróżować z godnością"

Pasażer z niepełnosprawnością wyczołgał się z samolotu Ryanaira, gdy załoga powiedziała, że musiałby czekać godzinę na pomoc. - To nie pierwszy raz, kiedy utknąłem w samolocie po tym, jak wszyscy inni wysiedli. Prosiłem tylko o możliwość podróżowania z godnością - powiedział mężczyzna w rozmowie z BBC.
Zobacz wideo Bielski: Wychodzenie z dołka będzie bardziej mozolne i powolniejsze

Adrian Keogh leciał w sobotę z Irlandii do Szwecji. Gdy samolot linii Ryanair wylądował na lotnisku Landvetter, mężczyzna miał zostać poinformowany, że musiałby poczekać godzinę na pomoc przy wysiadaniu z samolotu. Gdy pasażer z urazem kręgosłupa mówił, że nie może tak długo czekać, załoga samolotu miała powiedzieć, że mężczyzna, zamiast czekać, może po prostu wyczołgać się z maszyny - podaje BBC.

Pasażer z niepełnosprawnością wyczołgał się z Ryanaira. "Nie pierwszy raz utknąłem w samolocie"

Adrian Keogh podróżował do Szwecji ze swoim bratem, który zaproponował, że zniesie go po schodach. Mężczyzna jednak odmówił - uznał, że to byłoby zbyt niebezpieczne, dlatego postanowił wyczołgać się z samolotu Ryanaira. - To nie pierwszy raz, kiedy utknąłem w samolocie po tym, jak wszyscy inni wysiedli. To niedopuszczalne - prosiłem tylko o możliwość podróżowania z godnością - powiedział Keogh w rozmowie z BBC.

James Taylor z organizacji charytatywnej Scope na rzecz równości osób z niepełnosprawnością opisał to zdarzenie jako przerażające. - Linie lotnicze i lotniska zawodzą osoby z niepełnosprawnością - powiedział. - To często poniżające, stresujące, wywołujące niepokój i całkowicie powstrzymuje niektóre osoby przed podróżowaniem - dodał Taylor.

 

Ryanair: Załoga nie kazała wyczołgiwać się z samolotu

Ryanair skomentował incydent, zapewniając, że załoga nie kazała mężczyźnie wyczołgiwać się z samolotu. Linie lotnicze wyjaśniły również, że specjalna pomoc na szwedzkim lotnisku miała zostać zapewniona przez zewnętrznego usługodawcę. Z kolei port lotniczy Landvetter wskazał, że wsparcie dla pasażera z niepełnosprawnością przyszło z opóźnieniem z powodu "kilku nieprzewidzianych zdarzeń" - podaje BBC.

Więcej o: