Od lipca nie kupisz tu alkoholu po północy. Polskie miasto wprowadziło prohibicję

Radni Krakowa przyjęli projekt ograniczenia sprzedaży alkoholu. Od dziś w stolicy małopolski nie kupisz napojów procentowych między północą a godziną 5:30. To nie jedyne miasto w Polsce, gdzie obowiązuje nocna prohibicja.

Od 1 lipca br. w Krakowie obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu między północą a 5:30. Dotyczy on wszystkich punktów sprzedaży, gdzie napój alkoholowy ma być spożywany poza miejscem kupna. Tak więc idąc do klubu czy restauracji, będzie można zamówić drinka, ale w osiedlowym sklepie monopolowym lub stacji benzynowej alkoholu już nie kupimy. Zakaz obowiązuje we wszystkich dzielnicach miasta.

Zobacz wideo Kaczyński brnie w narrację o młodych kobietach pijących alkohol

Jak czytamy na stronie krakow.pl radni miasta przyjęli 17 maja br. projekt ustawy "w sprawie wprowadzenia na terenie Gminy Miejskiej Kraków ograniczeń w godzinach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży". Dalej możemy przeczytać, że "od 1 lipca zakaz sprzedaży napojów alkoholowych będzie obowiązywał o wyznaczonej porze w sklepach spożywczych, supermarketach, hipermarketach, na stacjach benzynowych, w sklepach monopolowych, sklepach z produktami specjalistycznymi, np. winiarskich, domach handlowych, sklepach dyskontowych, punktach sprzedaży detalicznej przy hurtowniach". 

Argumenty "za" i "przeciw" wprowadzeniu nocnej prohibicji

O ile radni jednomyślnie poparli ustawę, to nieco inne zdanie w tej kwestii miały poszczególne rady dzielnic Krakowa. Ci radni, którzy opowiedzieli się za projektem, powoływali się na liczne skargi mieszkańców, którzy twierdzili, że ich nocny spokój jest zakłócany przez osoby będące pod wpływem alkoholu, szczególnie w centrum miasta. Z kolei przeciwnicy nocnej prohibicji twierdzili, że wprowadzenie zakazu uderzy w mniejsze sklepy oddalone od centrum, które w dużej mierze utrzymywały się ze sprzedaży napojów alkoholowych.

Rady dzielnic Krakowa, które negatywnie oceniały ograniczenia to: Stare Miasto, Grzegórzki, Prądnik Biały, Krowodrza, Bronowice, Dębniki, Podgórze Duchackie, Mistrzejowice. Z kolei, jak podaje money.pl, za opowiedziały się takie dzielnice jak: Prądnik Czerwony, Zwierzyniec, Łagiewniki-Borek Fałęcki, Podgórze, Wzgórza Krzesławickie. Ponadto pięć rad dzielnic (Swoszowice, Bieżanów-Prokocim, Czyżyny, Bieńczyce, Nowa Huta) nie zajęło stanowiska w tej sprawie.

Kraków idzie w ślad za innymi

Kraków nie jest pierwszym miastem w Polsce, które wprowadza ograniczenia w sprzedaży wyrobów alkoholowych. Do tej pory częściowa prohibicja obowiązuje m.in. w Katowicach, Poznaniu, Wrocławiu, Zakopanem czy Skawinie. Ponadto nie tylko Polska stosuje takie przepisy. Podobne ograniczenia są w niektórych miastach europejskich znajdujących się m.in. w Irlandii, Litwie, Szwecji, Hiszpanii czy Finlandii.

Warszawa, jak na razie nie wprowadziła takich ograniczeń, jednak nie wiadomo czy nie nastąpi to w przyszłości. Liczba punktów sprzedających alkohol z roku na rok stale się zwiększa. Jak podaje portal innpoland.pl, powołując się na dane Urzędu Miasta, "w Warszawie jest dokładnie 6227 punktów sprzedaży alkoholu, w tym 3388 detalicznych i 2837 gastronomicznych", co oznacza, że statystycznie "jeden punkt sprzedaży alkoholu przypada na 299 mieszkańców Warszawy", z kolei zaś Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, aby ten stosunek wynosił 1:1500.

Więcej o: