Akcje spółki EC Będzin w górę o 1000 proc. w kilka dni. KNF wydał komunikat

Nie doszło do żadnych nieprawidłowości w obrocie akcjami Elektrociepłowni Będzin SA notowanymi na Giełdzie Papierów Wartościowych - tak wynika z ustaleń Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. Wciąż trwa jednak śledztwo w kwestii potencjalnego złamania zakazu ujawniania i wykorzystania informacji poufnej.
Komisja Nadzoru Finansowego (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Na początku czerwca akcje niewielkiej spółki Elektrociepłownia Będzin kosztowały na giełdzie w Warszawie ok. 7 zł. Po kilku dniach wyceniano je jednak na 70-80 zł, mimo że spółka od pięciu lat notuje straty. Tajemniczy rajd i wzrost o ponad 1000 proc. przykuł uwagę mediów, ale też organów nadzorczych państwa. Premier Mateusz Morawiecki skierował więc sprawę w trybie pilnym do KNF. Z kolei sam rzecznik urzędu Jacek Barszczewski poinformował, iż komisja wnikliwie analizuje zachowanie notowań spółki EC Będzin z uwagi na możliwość wykorzystania informacji poufnych lub potencjalnej manipulacji. W poniedziałek Komisja Nadzoru Finansowego wydała komunikat pokontrolny.   

Zobacz wideo Studio Biznes odc. 161

Komisja Nadzoru Finansowego po kontroli w EC Będzin 

"Czynności nadzorcze prowadzone przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) nie wykazały nieprawidłowości w obrocie akcjami Elektrociepłowni Będzin SA (BDZ lub Spółka), notowanymi na GPW" - czytamy w komunikacie. Analizie zostały poddane zlecenia i transakcje zawierane od 1 do 22 czerwca tego roku. Przyglądano się im pod kątem manipulacji. Z tego powodu KNF poinformował, że "nie znajduje podstaw do zawieszenia notowań BDZ na podstawie art. 20 ust. 2 ustawy z dnia 29.07.2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi".   

KNF opisuje, że od 1 czerwca 2022 roku do 31 maja 2023 notowania spółki pozostawały w trendzie bocznym i wahały się od 4,8 zł (21.12.2022 r.) do 8 zł (26.05.2023 r.). Średni wolumen transakcyjny w tym okresie był niewielki i wynosił 1 151 akcji na sesję. Z kolei od początku czerwca tego roku notowania zaczęły dynamicznie rosnąć, od 6,75 zł na zamknięciu 31 maja do 80,00 zł na otwarciu sesji 22 czerwca (maksimum tego dnia to 88 zł). Największy udział w wolumenie obrotu akcjami elektrociepłowni w tym czasie miał jej główny akcjonariusz Grupa Altum. Ostatniego dnia maja posiadał 1 381 976 akcji, uprawniających do wykonania 1 381 976 głosów, stanowiących 43,88 proc. ogólnej liczby głosów. Wszystkie zawierane przez Altum transakcje były jednak prawidłowo raportowane. Według KNF udział w wolumenie kupna Grupy Altum systematycznie spadał wraz ze wzrostem ceny, a także wzrostem obrotów na akcjach spółki, co było spowodowane zwiększonym zainteresowaniem ze strony spekulantów. 

KNF dalej prowadzi śledztwo 

W opublikowanym raporcie KNF wskazał również, że: nie stwierdzono manipulacji "pump and dump", nie stwierdzono manipulacji "layering and spoofing", nie stwierdzono kreowania sztucznego wolumenu obrotu, nie stwierdzono manipulacji typu "momentum ignition" oraz nie stwierdzono manipulacji informacją. W komunikacie zaznaczono jednak, że Urząd Komisji Nadzoru Finansowego prowadzi jednocześnie w tej sprawie czynności wyjaśniające dotyczące potencjalnego złamania zakazu ujawniania i wykorzystania informacji poufnej, o których mowa a w art. 14 lit. a i lit. c Rozporządzenia MAR. Jacek Barszczewski wyjaśniał na Twitterze, że "tego typu czynności jednak obiektywnie trochę trwają: przesłuchania, analiza korespondencji, bilingów itd. Może to się wydawać dla laika niezrozumiałe, ale ciężko jest fizycznie skrócić takie czynności do kilku dni, aby jednocześnie dochować w tym procesie wszelkiej staranności i aby wnioski, którymi na końcu mielibyśmy się podzielić np. z prokuraturą, miały pełne uzasadnienie" - napisał i zaapelował o cierpliwość.

Więcej o: