Biedronka podjęła decyzję o zlikwidowaniu stanowiska kierownika sprzedaży produktów świeżych - podają wiadomoscihandlowe.pl. Część pracowników z tego działu ma szansę awansować na stanowisko kierownika operacji i sprzedaży, ewentualnie przejść na inne stanowiska. Z pozostałymi Biedronka zamierza się pożegnać.
Biedronka podkreśla, że zmiany wprowadzane są w celu "optymalizacji zarządzania siecią". "Liczba kierowników operacji i sprzedaży zwiększy się, gdyż sieć jednocześnie zadecydowała, że takie osoby powinny odpowiadać za mniejszą liczbę sklepów niż do tej pory". - Modyfikujemy strukturę kadry zarządzającej w taki sposób, aby menedżerowie odpowiedzialni za codzienną pracę sklepów mieli pod swoją pieczą mniejszą liczbę placówek niż do tej pory, a tym samym mieli jeszcze bliższy kontakt z całokształtem operacji w nich prowadzonych, włącznie ze sprzedażą produktów świeżych. Tym samym część dotychczasowych menedżerów ds. produktów świeżych, po pozytywnym przejściu procesu ewaluacji, otrzyma szansę awansu na nowe stanowiska - podaje biuro prasowe Biedronki.
Wadomoscihandlowe.pl dowiedziały się z kolei, że zwalnianym pracownikom, oprócz odpraw, będą m.in. przysługiwały dodatkowe gratyfikacje finansowe uzależnione od stażu pracy, a także umorzenie pożyczek zaciągniętych w ramach funduszu socjalnego. Biedronka podkreśla, że zwolnienia nie obejmą kasjerów i kierowników dyskontów. Aktualnie sieć, która jest największym pracodawcą w Polsce, zatrudnia ponad 80 tysięcy osób.
W ostatnim czasie kilku dużych pracodawców w Polsce ogłosiło zwolnienia pracowników. Wśród nich jest m.in. Carrefour (maksymalnie 200 osób), Fabryka IKEA w Goleniowie (130 osób), a z końcem 2024 roku zapowiedziano zamknięcie fabryki szwajcarskiego koncernu ABB w Kłodzku. Aktualnie pracuje tam 600 osób i jest to jeden z największych pracodawców w regionie. Czytaj więcej TUTAJ na ten temat. Ostatnio pojawiła się też informacja, że do 900 pracowników zamierza zwolnić także bank BNP Paribas BP. Więcej czytaj TUTAJ.