Agencja S&P zauważa, że rządzące dotychczas Prawo i Sprawiedliwość utraciło parlamentarną większość na rzecz KO, Trzeciej Drogi i Lewicy i tym samym "mogłoby to zapoczątkować pierwsze od ośmiu lat przekazanie władzy w Polsce centrowej koalicji na czele z opozycyjną Koalicją Obywatelską. W tym scenariuszu spodziewamy się, że nowa koalicja będzie dążyć do szybkiej normalizacji stosunków z UE, co z kolei mogłoby odblokować wcześniejszą wypłatę środków w ramach Funduszu Odbudowy".
Eksperci wymieniają cały szereg gospodarczych wyzwań, które staną przed nowym rządem. "Każdy nowy rząd będzie musiał uporać się z niestabilnością światowych rynków finansowych, negatywnymi konsekwencjami stagnacji niemieckiej gospodarki i podwyższoną inflacją wewnętrzną, a także nierównowagą fiskalną, które raczej nie zostaną szybko odwrócone, biorąc pod uwagę zbliżające się wybory lokalne, unijne i prezydenckie" - uważają eksperci S&P.
"Biorąc pod uwagę słabe wyniki wzrostu gospodarczego w pierwszej połowie 2023 r., niedawno zrewidowaliśmy prog nozy wzrostu realnego PKB Polski na lata 2023 i 2024 do odpowiednio 0,7 proc. i 3 proc." - przypomina S&P. Eksperci podkreślają, że pomimo tendencji spadkowej inflacja w Polsce wciąż jest na wysokim poziomie. "8,2 proc. we wrześniu 2023 r. r/r, czyli znacznie powyżej celu banku centralnego wynoszącego 2,5 proc. plus minus 1 punkt procentowy".
"Utrudnia to władzom jak i bankowi centralnemu znalezienie równowagi w okresie spowolnienia wzrostu i dużej presji wydatkowej. Biorąc pod uwagę, że większość partii w Polsce opowiadała się za dodatkowymi transferami socjalnymi dla gospodarstw domowych, polityka fiskalna rządu prawdopodobnie pozostanie luźna niezależnie od nowego składu rządu. Jest to uzupełnienie wcześniejszych decyzji o obniżeniu części podatków, podwyższeniu płac i emerytur oraz utrzymaniu jednego z największych programów obronnych w UE na poziomie 4 proc. PKB. Wszystko to skłoniło obecny rząd do zwiększenia docelowego deficytu w projekcie budżetu na 2024 rok do wysokiego poziomu 4,5 proc. PKB" - czytamy w raporcie.
Eksperci uważają, że polski rząd dokona "pewnej konsolidacji fiskalnej" i w związku z tym prognozują oni, że deficyt zmniejszy się w 2024 r. "do około 3 proc." Pilnym priorytetem powinno być jednak odblokowanie środków unijnych. "Wypłata tych środków (w sumie 35,4 mld euro), które stanowią część większej puli dotacji UE, jest stale opóźniana z powodu napięć pomiędzy Komisją Europejską" - przypominają eksperci. A są ku temu "istotne powody ekonomiczne", bowiem "transfery UE do Polski w przeszłości stanowiły około 2 proc. PKB rocznie, wspierając inwestycje publiczne i wzrost gospodarczy".
Goldman Sachs także uważa, że utworzenie rządu przez Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę i Lewicę, spowoduje odblokowanie środków z Fundusz Odbudowy. "Potencjalna koalicja rządowa Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi prawdopodobnie stosunkowo szybko podjęłaby działania na rzecz naprawy stosunków z Unią Europejską, co oznaczałoby próbę odblokowania około 36 miliardów euro z Funduszu Odbudowy UE, które zostały wstrzymane w związku z obawami dotyczącymi niezależności sądów" - czytamy w analizie. Zdaniem Goldman Sachs powstanie nowego rządu zmniejszałoby także ryzyko "wstrzymania lub zmniejszenia przyszłych transferów finansowych z UE o wartości 2-3 proc. polskiego PKB". Więcej na ten temat CZYTAJ tutaj.