Zgodnie z przeciekami, Kanapka Drwala powróciła do McDonald's już w środę 8 listopada. To wcześniej niż w poprzednich latach, gdy Drwal był dostępny dopiero po 20 listopada. W aplikacji sieci fast food można składać już zamówienia na najsłynniejszego sezonowego burgera w Polsce. Póki co, kanapka dostępna jest tylko w podstawowej wersji.
Z przecieków wynikało, że cena Kanapki Drwala wzrośnie aż o 4 zł. Ostatecznie jednak okazuje się, że owszem jej cena względem ubiegłego roku podniosła się, ale tylko o złotówkę. Drwala możemy więc kupić w zależności od lokalu za 23,90 lub za 24,90 zł. Taka cena wydaje się bardziej uzasadniona niż podwyżka o ponad 16 proc., jaka wynikała z przecieków. Bo choć w ostatnich dwóch latach inflacja przez wiele miesięcy była dwucyfrowa, to w październiku w ujęciu rocznym wynosiła już tylko 6,5 proc. Taki szybki spadek wynika m.in. z tego, że w zasadzie od kwietnia ceny stały w miejscu. Inflacja miesiąc do miesiąca wzrosła dopiero w październiku, gdy ceny względem września wzrosły o 0,2 proc.
W aplikacji w sprzedaży póki co nie ma alternatywnych wariantów Drwala. Zgodnie z przeciekami te mają się pojawić dopiero za tydzień, w środę 15 listopada. Wówczas do sprzedaży trafią Drwal z kurczakiem, z żurawiną i na ostro. Nowością ma być Drwal z chrzanem. Ponadto wtedy też mają wrócić zakręcone frytki z sosem.
W aplikacji McDonald's wciąż trwa odliczanie do środy do 10.30. Zegar podpisano "Dla tych, którzy nie mogą się doczekać". We wtorek pisaliśmy, że najpewniej chodzi o ogłoszenie powrotu Drwala. Na razie nie wiadomo jednak, do czego odlicza sieć.
Wejście do sprzedaży Kanapki Drwala miało też oznaczać, że czasowo ze sprzedaży znikną Burgery Maestro. I rzeczywiście, w aplikacji nie można ich zamówić. Decyzja nie powinna dziwić, bo pracownicy na całym świecie narzekają na to, że promocje drastycznie zwiększają ruch, czasem niemal paraliżując restaurację. W Polsce zdarzało się, że aplikacje z dostawami jedzenia wyłączały obsługę innych restauracji niż McDonald's, gdy wprowadzano Drwala.