25 proc. Polaków kupuje w Black Friday, nawet gdy stare rzeczy działają. Szkodliwe nie tylko dla portfela

Co czwarty Polak kupuje rzeczy w Black Friday, nawet gdy stare wciąż działają. A to zwiększa koszty środowiskowe, które w tym okresie i tak rosną, ze względu na zwiększony ruch transportowy. Coraz częściej jednak zwracamy uwagę na ekologię.
Black Friday - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Black Friday wypada w tym roku 24 listopada. Choć to "amerykańskie święto", to w Polsce jest od lat bardzo popularne. Wyprzedziliśmy w tym względzie nawet USA, Kanadę czy Niemcy. 

Zobacz wideo Black Friday. Święto amerykańskiego konsumpcjonizmu?

Black Friday to święto ściemy. Cierpi na tym nie tylko środowisko

Od lat piszemy w Gazeta.pl o Black Friday jako "święcie ściemy". Różne raporty wskazują bowiem, że obniżki w naszym kraju są iluzoryczne. Polacy mimo tego chętnie korzystają z promocji i - jak wynika z najnowszego raportu Strategy&Polska - z tegorocznego Black Friday oraz Cyber Monday planuje skorzystać blisko 2/3 Polaków. Nie będą to drobne zakupy, bo wydatki mogą wynieść nawet do 1 tys. zł na osobę. 

Z badania "Polacy a ekonomia współdzielenia" zrealizowanego dla BIG InfoMonitor we współpracy z Gleevery wynika, że ponad jedna czwarta respondentów lubi mieć najnowszy produkt, nawet gdy dotychczas posiadany nadal jest dobry. Na listopadowym konsumpcjonizmie tracą nie tylko nasze portfele, ale też środowisko. Europejska Federacja Transportu i Środowiska szacuje bowiem, że ruch ciężarówek, które przewożą zakupy w tygodniu Black Friday, zwiększy się o 94 proc. Jednocześnie jednak według badań Quality Watch, 75 proc. ankietowanych przypisuje ochronie środowiska istotne znaczenie w codziennym życiu. A to może oznaczać, że zainteresowanie Black Friday zacznie spadać.

Niezależnie od wieku respondentów nieustannie przybywa osób, które w ramach ekologicznego podejścia do życia, świadomie ograniczają konsumpcję. Obecnie jest to 24 proc. respondentów, o 2 pp. więcej niż trzy lata wcześniej

- informuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.  - Uwzględnianie kwestii środowiskowych w codziennym życiu częściej deklarują kobiety niż mężczyźni. Odsetek ten rośnie też wraz z wiekiem ankietowanych. Wśród najstarszych (65+) blisko 90 proc. uważa, że ochrona środowiska jest istotna - dodaje.

Nie chcemy być przymuszani do działań środowiskowych

Choć coraz częściej zwracamy uwagę na koszty środowiskowe naszych działań, to nie lubimy być do tego przymuszani. Tak stwierdziło 28 proc. respondentów. Co trzeci ankietowany stwierdził natomiast, że ekologia ma dla niego duże znaczenie. 

Bez względu na nasze funkcje społeczne i stan posiadania, kupowanie bez opamiętania jest niekorzystne. Nadmierna produkcja nakręcana przez popyt szkodzi planecie, a nadmierna konsumpcja naszym portfelom. Chcąc zaspokoić swoje potrzeby materialne, na pewno nie warto też się zadłużać

- przestrzega Sławomir Grzelczak.

Więcej o: