"Panie Prezydencie Andrzeju Dudzie - dziękuję za decyzję zgodną z duchem prawa i dobrych, demokratycznych obyczajów. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości poprą projekt ustawy okołobudżetowej autorstwa Prezydenta. TAK dla podwyżek dla nauczycieli!" - poinformował na platformie X Mateusz Morawiecki.
Prezydent zapowiedział w sobotę, że zawetuje ustawę okołobudżetową na 2024 roku, ponieważ znajdują się w niej środki na media publiczne. "Nie może być na to zgody, wobec rażącego łamania Konstytucji i zasad demokratycznego państwa prawa. Media publiczne trzeba najpierw rzetelnie i zgodnie z prawem naprawić" - napisał prezydent w mediach społecznościowych.
Przeciwko zmianom w mediach publicznych protestują politycy Prawa i Sprawiedliwości. W ramach interwencji poselskiej okupują m.in. Polską Agencję Prasową. Uważają, że Marek Błoński, powołany w środę przez ministra Bartłomieja Sienkiewicza na prezesa PAP, został wyznaczony na to stanowisko bezprawnie. W sobotę wieczorem mówił o tym poseł Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej. - Obecny rząd nie cofnie się przed niczym, żeby siłowo załatwić sprawę monopolu medialnego - grzmiał, nawiązując do tego, że nowy prezes zatrudnił do ochrony siedziby Agencji zewnętrzne firmy ochroniarskie.
- Dlaczego oni chcą mieć monopol medialny? Dlaczego chcą opanować PAP i inne media? - pytał Morawiecki i za chwilę sam sobie odpowiadał. - Dlatego, że chcą, aby ważne informacje nie były przedstawiane opinii publicznej. Jak to jest, że tak bardzo ważna informacja jest ostatnio przemilczana i prawie nikt o tym nie mówi? To zgoda rządu Tuska na nielegalną imigrację, która to zgoda została właśnie przez Radę Unii Europejskiej w tzw. trilogach przyjęta, a to oznacza, że rząd Tuska zgodził się na przyjmowanie nielegalnych imigrantów (...) To ten fakt chcą rządzący ukryć przed opinią publiczną - mówił dalej były premier, cytowany przez PAP.
Odrzucona przez Dudę ustawa zakłada też m.in. trzydziestoprocentowe podwyżki dla nauczycieli, środki dla samorządów na podwyżki dla nauczycieli w przedszkolach, dodatkowe 3,2 miliarda złotych na subwencję rozwojową dla samorządów, narzędzia wsparcia dla uczelni, PKP czy górnictwa. Dlatego prezydent zapowiedział, że po świętach złoży do Sejmu własny projekt tej ustawy, w którym "wszystkie inne wydatki budżetowe - na czele z podwyżkami wynagrodzeń dla nauczycieli - zostaną zachowane".
W telewizji Polsat News minister Jan Grabiec dziwił się, że podobne kwoty były przekazywane mediom od lat i prezydent nie oponował wobec takiego działania. - Chciałbym przypomnieć, że to zapis ustawy przygotowanej przez rząd Mateusza Morawieckiego i procedura realizowana przez ostatnie sześć lat. Nie wiem, dlaczego prezydent Duda obudził się dzisiaj - mówił.