Ukraina dostała właśnie 1,34 miliarda dolarów - przekazało ukraińskie ministerstwo finansów. Składa się na nią 1,086 mld dolarów pożyczki z Banku Światowego, 190 mln dolarów grantu z Norwegii, 50 mln dolarów grantu ze Stanów Zjednoczonych i 20 mln dolarów grantu ze Szwajcarii.
Tym razem międzynarodowa pomoc nie dotyczy wydatków wojennych, związanych z odpieraniem rosyjskiego agresora. Te pieniądze zostaną wykorzystane na pokrycie między innymi świadczeń emerytalnych i świadczeń dla pracowników państwowych służb ratunkowych.
"Międzynarodowa pomoc finansowa wnosi znaczący wkład w utrzymanie stabilności finansowej i gospodarczej Ukrainy i pozwala nam zapewnić priorytetowe wydatki socjalne w czasie wojny" - powiedział minister finansów Ukrainy Serhij Marczenko (cytujemy za Agencją Reutera).
Kilka dni wcześniej, w czwartek 21 grudnia, do Kijowa trafiła ostatnia transza pakietu pomocowego UE dla ukraińskiej gospodarki. UE w tym roku co miesiąc przelewała 1,5 mld euro. Te środki Ukraina mogła wykorzystywać szeroko: m.in. na odbudowę zniszczonej infrastruktury, utrzymanie ciągłości funkcjonowania szpitalu i szkół, zapewnienie schronień dla migrantów wewnętrznych i także wypłatę pensji dla pracowników sfery budżetowej oraz na emerytury.
Ukraina liczy teraz mocno na kolejne ogromne pieniądze z Europy. Chodzi o długoterminową pomoc w wysokości 50 miliardów euro. W połowie grudnia liderzy UE na szczycie wprawdzie go poparli, ale wyłamał się Viktor Orban - Węgry zablokowały plan, zgłaszając weto. Kolejne w tej sprawie ma odbyć się 1 lutego. Jak dotąd, od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji 24 grudnia 2022 roku UE zapewniła Ukrainie wsparcie (w tym wojskowe) w wysokości 85 miliardów euro. We wtorek 26 grudnia mija 671. dzień wojny Rosji przeciwko Ukrainie.