Fabryka Fiata w Bielsku-Białej, zakład spółki FCA Powertrain Poland, zostanie zlikwidowany do końca tego roku. Pracę straci załoga licząca 468 osób. Zwolnienia rozpoczną się w lutym i potrwają do grudnia, czytamy w komunikacie Związku Zawodowego Metalowcy.
Dotychczasowy dyrektor FCA Powertrain, a obecnie likwidator spółki Andrzej Tokarz, poinformował na spotkaniu ze związkami zawodowymi, iż przyczyną decyzji o likwidacji jest wprowadzenie przez Komisję Europejską regulacji dotyczących emisji spalin silników spalinowych i spadek zamówień na silniki spalinowe, czego konsekwencją jest podjęta uchwała o rozwiązaniu spółki.
Przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ "Solidarność" FCA Poland Wanda Stróżyk powiedziała "Dziennikowi Zachodniemu", że do końca marca w zakładzie mają jeszcze być produkowane silniki benzynowe, do maja - diesla. Poinformowała, że we wtorek 9 stycznia mają się rozpocząć rozmowy dotyczące warunków, na jakich pracownicy zakończą świadczenie pracy. Wanda Stróżyk zwróciła uwagę, że część pracowników będzie mogła przenieść się - jak podczas ubiegłorocznych zwolnień - do innych zakładów grupy Stellantis, między innymi w Tychach i Skoczowie.
Związek Zawodowy Metalowcy zaznacza, że niezbędne jest ustalenie odpowiedniej wysokości odpraw w wysokości uzależnionej od stażu pracy. Pozwoliłoby to ograniczyć negatywne skutki społeczno-ekonomiczne wynikające z likwidacji zakładu. W ubiegłym roku zwolnionych zostało 300 pracowników bielskiego zakładu FCA. Oprócz możliwości przeniesienia się do zakładów Stellanstis zaproponowano im wówczas również hojne odprawy w wysokości od 8 do 24 miesięcznych wynagrodzeń.