Rada nadzorcza Poczty Polskiej odwołała prezesa Krzysztofa Falkowskiego i wiceprezesa Wiesława Włodka. Ponadto rezygnację złożył wiceprezes Maciej Biernat. Jednocześnie RN oddelegowała do pełnienia obowiązków prezesa Poczty Sebastiana Mikosza - byłego prezesa Polskich Linii Lotniczych LOT.
- Sytuacja Poczty Polskiej wymaga odważnych i przemyślanych działań. Priorytetem dla nowego prezesa będzie ustabilizowanie kondycji finansowej i stworzenie nowych ram dla dalszego funkcjonowania firmy z 465-letnią tradycją - podkreślił Paweł Wojciechowski, przewodniczący rady nadzorczej Poczty. O tym, że Sebastian Mikosz trafi do Poczty Polskiej pod koniec stycznia pisał Jacek Gądek, dziennikarz Gazety.pl. - Nikt tego nie chciał wziąć - usłyszał od swoich rozmówców. "Tylko Mikosz był gotowy podjąć się uzdrawiania Poczty Polskiej". Poczta ma poważne problemy finansowe. Straty spółki za 2023 r. wynoszą prawie 790 mln zł.
Sebastian Mikosz dwa razy był prezesem Polskich Linii Lotniczych LOT - w latach 2009-11 i 2013-15. To także były szef grupy Kenya Airways. W przeszłości współpracował też m.in. z Societe Generale Corporate Investment Banking. W latach 2009-2012 był wiceprezydentem Pracodawców RP, jak również wiceprezesem Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Mikosz to także autor wydanej w 2011 r. książki "Leci z nami pilot. Cała prawda o liniach lotniczych". W 1997 r. uzyskał dyplom magistra ekonomii i finansów w Paryskim Instytucie Studiów Politycznych.
Rada nadzorcza PKP PLK odwołała w czwartek dotychczasowego prezesa Ireneusza Merchela oraz wszystkich pięciu wiceprezesów. Rada nadzorcza na pełniącego obowiązki prezesa wskazała Piotra Wyborskiego, powołała też tymczasowy zarząd, w skład którego weszli Maciej Kaczorek i Piotr Kubicki. PKP PLK to operator polskiej sieci kolejowej, spółka odpowiada też za powstanie rozkładu jazdy.
Dziś doszło także do zmian we władzach innej spółki Skarbu Państwa - PZU. Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy ubezpieczyciela wybrało nowy skład rady nadzorczej, odwołując osoby nominowane jeszcze za rządów PiS. Do państwa należy ponad 34 procent akcji PZU. W środę do zmian kadrowych doszło między innymi w PKO BP i Azotach Police.