Ze zdziwieniem obserwowaliśmy walkę między Biedronką a Lidlem, które chciały przekonać klientów, że to właśnie w ich sklepach zrobimy zakupy najtaniej. Polem tej rywalizacji były przede wszystkim akcje marketingowe. Biedronka wysyłała SMS-y, w których chwaliła się, że ma tańsze produkty niż jej niemiecka konkurencja czy wywieszała plakaty o treści: "od 2002 roku Biedronka tańsza niż Lidl". To samo hasło znalazło się na paragonach. Prawdopodobnie było to przekroczenie granicy, za które portugalska sieć może ponieść karę.
Wiadomości Handlowe opisują, że Lidl "złożyła do sądu wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczeń przed wszczęciem postępowania, a sąd na to przystał". Chodzi właśnie o wspominane plakaty. Lidl domaga się, aby Biedronka przestała wykorzystywać hasło "od 2002 roku Biedronka tańsza niż Lidl" w kampanii marketingowej. Na czas trwania procesu materiały ma zająć komornik, co w praktyce może oznaczać między innymi zaklejanie plakatów propagandowych.
Obecnie trwa zabezpieczanie roszczeń przed wszczęciem postępowania. Lidl ma teraz dwa tygodnie na wszczęcie powództwa w tej sprawie. Zabezpieczenie nie jest bowiem wyrokiem sądu. Dopiero podczas rozprawy Lidl będzie musiał udowodnić, dlaczego nie zgadza się z hasłem Biedronki.
Gazeta.pl wysłała zapytanie zarówno do Lidla, jak i do Biedronki, czy potwierdzają doniesienia Wiadomości Handlowych. Niestety od żadnej z sieci nie dostaliśmy odpowiedzi przed publikacją tego artykułu.