Wielka inwestycja może ruszyć. Polska spółka ma list w sprawie Izery. Kurs wystrzelił

Mirbud podpisał list intencyjny z ElectroMobility Poland na budowę zakładu produkcyjnego samochodów elektrycznych Izera - podała spółka w komunikacie. Akcje spółki zanotowały mocny wzrost na giełdzie.
Izera
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Mirbud podpisał list intencyjny z ElectroMobility Poland w sprawie budowy zakładu produkcyjnego samochodów elektrycznych Izera - czytamy w raporcie bieżącym. Wyjaśniono, że podpisany list intencyjny jest potwierdzeniem, iż w wyniku postępowania zakupowego na "wybór generalnego wykonawcy, mogącego zrealizować inwestycję budowy zakładu produkcyjnego samochodów elektrycznych Izera w formule Projektuj i Buduj" spółka złożyła ofertę optymalną z punktu widzenia celów i budżetu realizowanego projektu.

Zobacz wideo Piotr Kuczyński: 1,2 mln to sensowny limit wakacji kredytowych

Izera powstanie? Mirbud ma list intencyjny z ElectroMobility Poland ws. budowy fabryki

Umowa o generalne wykonawstwo zostanie podpisana pod warunkiem uzyskania przez ElectroMobility Poland odpowiednich zgód korporacyjnych. Wybór generalnego wykonawcy i podpisanie stosownych umów pozwolą uruchomić masową produkcję samochodów do połowy 2026 roku. "Fabryka będzie gotowa w ciągu 23 miesięcy od wbicia symbolicznej, pierwszej łopaty" - powiedział Piotr Zaremba, prezes ElectroMobility Poland.

Powyższa informacja pozytywnie wpłynęła na kurs spółki Mirbud. Po godz. 11:40 kurs na warszawskiej giełdzie rósł o prawie 9 procent.

Kurs Mirbudu
Kurs MirbuduWykres: Stooq.pl

"Akcje Mirbudu rosną 9 proc. i wyznaczają nowe historyczne szczyty. Impulsem do wzrostów był komunikat o podpisaniu listu intencyjnego w sprawie budowy zakładu produkcyjnego samochodów elektrycznych Izera. Co ciekawe, ciągle nic nie wiemy o wynikach analizy, którą nowy rząd miał przeprowadzić w kwestii kontynuacji projektu Izera" - zauważa blogi.bossa.pl.

W 2023 roku spółka ElectroMobility Poland podpisała porozumienia o współpracy z koncernem Geely oraz studiem projektowym Pininfarina. Na koniec 2023 r. projekt, uwzględniając wszystkie strumienie prac oraz metodologię branżową, został zrealizowany w około 40 proc. Docelowo fabryka w Jaworznie w woj. śląskim ma zatrudniać 3 tys. pracowników i być przygotowana do produkcji 150 tys. aut rocznie w pierwszym etapie z możliwością rozbudowy mocy produkcyjnych do 300 tys. samochodów rocznie.

Rząd Donalda Tuska zdecyduje, co dalej z Izerą

Na początku marca minister aktywów państwowych Borys Budka podczas oficjalnej inauguracji działania Ministerstwa Przemysłu w Katowicach był pytany o przyszłość elektryków Izera. Budka mówił, że formalnie będzie mógł się wypowiadać na temat projektu, gdy nadzór nad tą spółką trafi już do Ministerstwa Aktywów Państwowych. Zastrzegł jednak, że "projekt Izera" to "jedno z wielu kłamstw poprzedniego premiera Mateusza Morawieckiego".

Ministerka funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówiła z kolei, że "Izera jako taka nie jest zapisana w KPO", a fundusze są zapisane na nieemisyjne środki transportu. Jej zdaniem, podejmując decyzję w sprawie Izery, trzeba się zmierzyć z kilkoma dylematami. - To jest dylemat, czy chcemy samochód, który jest polski w małym kawałku, a w dużym kawałku to jest technologia chińska, ale jednak mamy fabrykę w Polsce, która jest jakimś impulsem rozwojowym, czy nie chcemy chińskich technologii, bo postrzegamy to jako zagrożenie - wskazywała na konferencji.

Pod koniec lutego prezydent Jaworzna Paweł Silbert wystosował apel w sprawie fabryki polskich elektryków Izera. Zachęcał mieszkańców, aby przekonywali polityków, że ta inwestycja "jest potrzebna miastu". Przekonywał, że fabryka Izery to tysiące nowoczesnych, dobrze płatnych miejsc pracy dla miasta i całego regionu oraz "magnes" dla kolejnych nowoczesnych firm i wyspecjalizowanych miejsc pracy. Ostateczna decyzja w sprawie przyszłości produkcji polskiego samochodu elektrycznego ma zostać podjęta do kwietnia.

Więcej o: